Sport.pl

Piętnaście żużlowych wspomnień - Grand Prix w Bydgoszczy

W 1998 roku rozpoczęła się bydgoska era turniejów Grand Prix. Na stadionie Polonii kibice zobaczyli mnóstwo fascynujących pojedynków. W wielu z nich oczywiście w głównej roli występował Tomasz Gollob. Ostatnim zwycięzcą był jednak inny idol fanów żużla, Rosjanin Emil Sajfutdinow.
Osiem największych gwiazd speedwaya triumfowało na torze bydgoskiej Polonii. Poza Gollobem i Sajfutdinowem byli to jeszcze: Amerykanie Billy Hamill i Greg Hancock, Duńczycy Hans Nielsen oraz Nicki Pedersen, Australijczyk Jason Crump i Szwed Andreas Jonsson. Przypominamy krótką historię bydgoskich Grand Prix.

1998

1. Gollob (Polska), 2. Sullivan (Australia), 3. Nilsen (Szwecja), 4. Nielsen (Dania)

18 września 1998 r. to pamiętny dzień dla kibiców żużla w Bydgoszczy, nie tylko dlatego, że wtedy odbył się pierwszy turniej Grand Prix na stadionie Polonii. To była także chwila, kiedy mogli dwukrotnie fetować na podium Tomasza Golloba. Najpierw żużlowiec bydgoskiego klubu był najlepszy w całym turnieju. Dzięki temu triumfowi zapewnił sobie brązowy medal indywidualnych mistrzostw świata. - Żużlowa Polska odżyła, bo przecież żaden nasz zawodnik nie był dwa razy trzeci na świecie - mówił wtedy Gollob.



1999

1. Nielsen (Dania), 2. Rickardsson (Szwecja), 3. Sullivan (Australia), 4. Loram (Anglia)

Zwycięstwem w Bydgoszczy pożegnał się z żużlowymi torami czterokrotny mistrz świata Hans Nielsen. Gollob nie awansował do finału (był w sumie piąty w Bydgoszczy), ale ciągle prowadził w klasyfikacji generalnej - 4 pkt przed Rickardssonem. Walka o tytuł miała się rozstrzygnąć w ostatnim GP w Vojens. Niestety, wcześniej odebrał mu szansę na złoto fatalny upadek podczas Złotego Kasku we Wrocławiu. Gollob został wicemistrzem świata.

2000

1. Hamill (USA), 2. Hancock (USA), 3. Rickardsson (Szwecja), 4. Crump (Australia)

Grand Prix 2000 kończyło się na torze w Bydgoszczy. Gollob tym razem bez startu w finale (był piąty w GP Polski) i medalu. Zajął w generalnej klasyfikacji siódme miejsce. - Czuję zadowolenie. Mogę iść spokojnie spać jak niedźwiadek na zimę - mówił Gollob.

2001

1. Crump (Australia), 2. Rickardsson (Szwecja), 3. M. Karlsson (Szwecja), 4. Hamill (USA)

Sukces świętowali najgroźniejsi rywale do złota, a marzenia o tym sukcesie musiał znowu odłożyć. Gollob nie wszedł nawet do półfinałowej ósemki, co nie zdarzyło mu się w trzech poprzednich edycjach GP na stadionie Polonii. Marzenia o mistrzostwie świata musiał odłożyć o kolejny rok. Skończył na trzecim miejscu za Rickardssonem i Crumpem.

2002

1. Gollob (Polska), 2. Rickardsson (Szwecja), 3. Loram (Anglia), 4. Crump (Australia)

Cztery lata polscy kibice czekali na kolejne zwycięstwo Golloba na swoim torze i doczekali się tego 25 maja 2002 r. To był zresztą ostatni turniej, w którym triumfował on jako zawodnik Polonii. W finale na dystansie wyprzedził Rickardssona, który zaczynał wtedy swoją drogę po kolejny mistrzowski tytuł. - Przeżyłem dziś coś więcej niż cudowny moment w karierze - przyznawał Gollob. Potem niestety było już gorzej dla niego, bo zakończył Grand Prix 2002 dopiero na szóstym miejscu.



2003

1. Gollob (Polska), 2. Crump (Australia), 3. N. Pedersen (Dania), 4. Protasiewicz (Polska)

Pamiętny turniej, przede wszystkim z powodu bardzo dobrego występu Polaków. Aż trzech znalazło się w półfinale (Gollob, Protasiewicz, Hampel), ale ścigali się w tym samym wyścigu, więc jeden musiał odpaść. Padło na Hampela. W finale najlepszy był Gollob, który uciekł wszystkim. Protasiewicz natomiast przesadził na starcie i zajął ostatnie miejsce, czym powtórzył swój największy sukces w GP z Wrocławia z roku 1997. Dla Golloba było to trzecie zwycięstwo w Bydgoszczy.

2004

1. Gollob (Polska), 2. Crump (Australia), 3. Rickardsson (Szwecja), 4. Holta (Norwegia)

Historyczny dla Grand Prix i Golloba turniej. Wygrał po raz czwarty w Bydgoszczy. Ważny był także dla bydgoskich organizatorów, którym po bankructwie BKS Polonia groziło odebranie turnieju z powodu długów. - Mam nadzieję, że jeszcze wielokrotnie będziemy mogli spotykać się w Bydgoszczy - mówił po zawodach dyrektor cyklu GP Ole Olsen.



2005

1. Gollob (Polska), 2. Richardson (Anglia), 3. Crump (Australia), 4. Hancock (USA)

To żużlowe Grand Prix Polski z pewnością przeszło do historii sportu. Szwed Tony Rickardsson został w Bydgoszczy po raz szósty mistrzem świata i wyrównał rekord wszech czasów Ivana Maugera. Kiedy Szwed już sobie zapewnił tytuł, oglądał spokojnie, jak o swój rekord i piąte w ogóle zwycięstwo w Bydgoszczy walczy Gollob. Był znowu bezkonkurencyjny. - Lepiej nam oszczędźcie przyjazdu do Bydgoszczy za rok. Dajcie te 25 punktów za zwycięstwo Tomkowi i koniec - żartował wicemistrz świata Crump.

2006

1. N. Pedersen (Dania), 2. Hancock (USA), 3. Gollob (Polska), 4. Jaguś (Polska)

I znowu w Bydgoszczy kończył się cały cykl zmagań o mistrzostwo świata. Jason Crump stanął na stadionie Polonii na najwyższym stopniu podium. Obok niego byli na nim Hancock i Nicki Pedersen.W bydgoskim turnieju tym razem nie wygrał Gollob, ale z trzeciego miejsca był zadowolony. - To dla mnie wyjątkowy wieczór, jestem szczęśliwym człowiekiem - komentował po imprezie. Zajął ósme miejsce w generalnej klasyfikacji.

2007



1. Gollob (Polska), 2. Kasprzak (Polska), 3. N. Pedersen (Dania), 4. Jonsson (Szwecja)

Dziesiąte w dziejach bydgoskie Grand Prix było niezwykle udane dla polskich żużlowców. Dwójka z nich była w finałowej czwórce. W finale tylko przez pół okrążenia prowadził Pedersen, zanim wyprzedził go Gollob. Tak wygrał w Bydgoszczy po raz szósty.

2008

1. Hancock (USA), 2. N. Pedersen (Dania), 3. Gollob, 4. Nicholls (W. Brytania)

W finale Gollob niespodziewanie nie wybrał swojego ulubionego, czwartego pola. Okazało się, że to był błąd. Przegrał start i potem już nie zdołał wyprzedzić pary Hancock - Pedersen. - Pokonanie Tomka w Bydgoszczy jest szalenie trudne, ale to wspaniałe uczucie - mówił Amerykanin walczący z Polakiem o brązowy medal.

1. Gollob, 2. Andersen (Dania), 3. Hancock (USA), 4. Adams (Australia)

W drugim w 2008 r. turnieju w Bydgoszczy (zorganizowano go po fiasku zawodów w Gelsenkirchen, gdzie nie zdołano ich przeprowadzić) Gollob w pięknym stylu zwyciężył Grand Prix Final. Zdobył dzięki temu brązowy medal mistrzostw świata oraz zgarnął dodatkowo 120 tys. dolarów z puli 200 tys. przeznaczonych dla triumfatora wyścigu Super Prix. Najpierw żartem zajął miejsce przeznaczone dla mistrza świata Nicki Pedersena. - Nie powiedziałem jeszcze ostatniego słowa - dodał.

2009

1. N. Pedersen (Dania), 2. Adams (Australia), 3. Ułamek (Polska), 4. Holta (Polska)

Gollob nie zakwalifikował się do finału. Zajął szóste miejsce. Odpadł w półfinale po starciu z Nicki Pedersenem. Upadał w nim dwa razy, za pierwszym razem sędzia Anthony Steele dopuścił całą czwórkę. W powtórce Duńczyk znowu potrącił Polaka. Gollob ostentacyjnie przerwał jazdę i protestował na torze. Został za to wykluczony. Cieszył się na podium z drugiego wicemistrzostwa świata.

2010

1. Jonsson (Szwecja), 2. Harris (W. Brytania), 3. Kołodziej (Polska), 4. Holta (Polska)

To był ostatni turniej Grand Prix w sezonie, a jego wyniki nikogo nie obchodziły. Kibice przyszli tylko po to, żeby świętować pierwsze mistrzostwo świata Tomasza Golloba. Zapewnił sobie złoto w poprzednich zawodach w Terenzano. - Dwadzieścia lat czekałem na złoto - mówił Gollob.

2013



1. Sajfutdinow (Rosja), 2. Zagar (Słowenia), 3. Gollob, 4. Woffinden (Anglia)

Po dwóch latach przerwy Grand Prix wróciło w Bydgoszczy i to z nowymi bohaterami: zwycięzcą Emilem Sajfutdinowem i czwartym na stadionie Polonii Taiem Woffindenem. Anglik został mistrzem świata. Rosjanin walczyłby z nim o to złoto, gdyby nie kontuzja i przerwa w startach.

Więcej o: