Polonia na miejscu barażowym. O pozostanie w I lidze

Gdyby dziś skończył się sezon, żużlowcy Polonii musieliby bronić się przed spadkiem do II ligi w upokarzającym dla bydgoskiego klubu barażu
Jesteś kibicem z Bydgoszczy? Dyskutuj i dołącz do nas na Facebooku Sport.pl Bydgoszcz

Pierwsza część sezonu była dla bydgoszczan bardzo nieudana. W siedmiu meczach zdołali wygrać tylko dwa razy. Rozpoczęli starty w Nice Polskiej Lidze Żużlowej od zwycięstwa z Lokomotiv Daugavpils na własnym torze i wygraną przy ul. Sportowej ze Startem Gniezno, zakończyli rundę.

Przegrali aż pięć meczów: w Rybniku z ROW 44:46, z GKM w Grudziądzu 37:53, u siebie z PGE Marmą Rzeszów 40:50, w Lublinie 42:48 oraz w Łodzi z Orłem 38:52.

Tabela na półmetku rundy zasadniczej wygląda następująco:





1. Start712+39
2. PGE Marma711+118
3. KMŻ78+4
4. Orzeł77+11
5. GKM76-25
6. Lokomotiv75-49
7. Polonia740
8. ROW73-98
Siódme miejsce Polonii to jednak niemiła niespodzianka. Przedostatnie miejsce, gdyby bydgoszczanie nie zdołali się podźwignąć, to baraż o utrzymanie z wicemistrzem II ligi - obecnie jest nim Ostrovia.

Negatywy Polonii 2014

Oczywiście największym problemem jest sama pozycja zespołu, która musi wywoływać nerwowość w klubie. Walka o pozycję w czołowej czwórce i start w półfinale play-off to cel wyznaczony sobie przez Polonię. Obecne obniżenie pozycji to oczywiście efekt porażki na własnym torze w pojedynku z PGE Marmą. Tej straty nie udało się odrobić na wyjeździe, najbliżej tego było w Rybniku, w drugiej kolejce Nice PLŻ

W ogóle początek sezonu napawał jeszcze otuchą - porażka z ROW była bardzo pechowa. Potem jednak było już znacznie gorzej.

Przyczyna kolejnych porażek jest bardzo prosta - zawodzili czołowi zawodnicy - przede wszystkim spodziewany lider zespołu, Hans Andersen. Duńczykowi udał się tylko pierwszy mecz z Lokomotiv. Potem było już znacznie gorzej. Były uczestnik Grand Prix wylądował na 30. miejscu w klasyfikacji najskuteczniejszych żużlowców Nice PLŻ. Lepsi od niego są m.in. Kacper Woryna, Damian Adamczak i Jakub Jamróg. Polonia ma w klasyfikacji Nice PLŻ dwóch zawodników w pierwszej dziesiątce (Szymon Woźniak i Patrick Hougaard), a kolejną dwójkę w trzeciej dziesiątce (Marcin Jędrzejewski i Mateusz Szczepaniak)

Drugi z największych minusów Polonii to frekwencja. Spadła do rzędu tysiąca-dwóch, katastrofalnego poziomu z czasów końca sezonu w ekstralidze 2013 - i pozostała na nim. Słabe wyniki nie pomagają w jej poprawieniu.

Jaśniejsze strony sezonu

Najważniejsza nazywa się Szymon Woźniak. Junior Polonii jest jej najlepszym zawodnikiem. Lepiej nie myśleć, co by się działo, gdyby jakiś klub zapłacił 600 tys. złotych i wykupił Woźniaka przed sezonem. Nieźle spisuje się także Patrick Hougaard, poprawnie jeździ Marcin Jędrzejewski. I to koniec pozytywów w personaliach Polonii.

Na co jeszcze można liczyć w rewanżach? Sprzyja nam kalendarz. Bydgoska drużyna ma korzystniejszy układ meczów: cztery u siebie i trzy wyjazdowe. Osiem punktów za zwycięstwa na swoim torze to konieczność. Są także dobre widoki na kilka bonusów. Tak jest w pojedynku z ROW, Lokomotiv, KMŻ Lublin i Startem Gniezno.

Jeśli Polonii uda się zrealizować ten plan, o utrzymanie można być spokojnym.