Sport.pl

Polonia nie zna ligowych rywali. Spore zamieszanie w żużlu

Ciągle nie wiadomo z kim bydgoski zespół rywalizować będzie w kolejnym sezonie Nice Polskiej Ligi Żużlowej. Najnowszy pomysł zakłada zrobienie jednej I ligi i podzielenie jej na dwie grupy.
Takiego zamieszania w polskim żużlu nie było jeszcze nigdy. Problemy z licencjami i przede wszystkim brak pieniędzy powoduje, że coraz więcej drużyn decyduje się na wycofanie się z rozgrywek. Obecnie zaledwie 11 klubów w sumie z I i II ligi ma licencje uprawniające do startu w rozgrywkach. Wśród nich jest Polonia. Żużlowi działacze chcą, by liczba ta zwiększyła przynajmniej do 12 ekip. Wtedy rozpoczną się rozmowy o połączeniu dwóch najniższych klas rozgrywkowych. To może być kłopot, bo pomysł nie wszystkim się podoba. Możliwe jednak, że będzie to jedyne rozsądne rozwiązanie. Na razie na zapleczu ekstraligi tylko trzy kluby oficjalnie zakończyły budowę zespołów na nowy sezon.

Co ciekawe jaki pierwsi zrobili to bydgoszczanie. Nowy właściciel Polonii Władysław Gollob postawił na żużlowców z związanych z regionem. Liderami zespołu mają być Marcin Jędrzejewski, Andriej Kudriaszow i Wiktor Kułakow (wszyscy swoje bazy mają w Bydgoszczy, lub jej pobliżu).

- Czekamy na to, co się jeszcze wydarzy. Ale nie będziemy sprowadzać doświadczonych zawodników. Interesują nas młodzi, ambitni żużlowcy. Tacy też się zgłaszają. Oczywiście nie ma mowy o wypożyczeniach. Jeśli już to będziemy chcieli podpisać przynajmniej dwuletnią umowę - dodaje Gollob. Być może na początku stycznia poznamy więcej szczegółów dotyczących ewentualnych wzmocnień Polonii.

Tych dokonują już nasi rywale. Przede wszystkim Wanda Kraków. Jedna z najsłabszych w poprzednim sezonie ekip I ligi tym razem mierzy znacznie wyżej. Liderami zespołu mają być trzej doświadczeni i solidni zawodnicy - Brytyjczyk Chris Harris i Duńczycy Mads Korneliussen i Patrick Hougaard. Ten ostatni był bliski pozostania w Bydgoszczy, ale ostatecznie wybrał lepszą pod względem finansowym ofertę spod Wawelu.

Gotową drużynę ma też Wybrzeże Gdańsk. Linus Sundstroem, Renat Gafurow, Oskar Fajfer, Magnus Zetterstroem i Krzysztof Jabłoński mają dać jakość zapewniającą gdańszczanom awans przynajmniej do play-off.

Jak zwykle silny będzie Lokomotiv Daugavpils. Łotysze stracili co prawda Antonio Lindbaecka (odszedł do GKM-u Grudziądz), ale udało im się zatrzymać m.in. Fredrika Lindgrena, Joonasa Kylmaekorpiego i Andrieja Lebiediewa.

Na ostateczny skład ligi czekają w Łodzi. Na wszelki wypadek podpisano umowy z Hansem Andersenem i Rory Schleinem. Lista potencjalnych kandydatów do jazdy w Orle robi wrażenie. Otwierają ją Robert Miśkowiak, Piotr Świderski, Tomasz Gapiński i Mateusz Szczepaniak.

O reszcie drużyn na razie trudno cokolwiek powiedzieć.

- Nie patrzymy na innych. Naszym celem jest nie walka o awanse, a wyprowadzenie klubu z zapaści finansowej - dodaje Gollob.

Więcej o: