Sport.pl

Stadion Zawiszy się latem zmieni - na piłkarską ekstraklasę

Zawisza szykuje się na ekstraklasę. Piłkarze walczą ciągle o awans na boisku. Klub i ratusz natomiast zdecydowali się już zmodernizować wejścia na stadion, żeby kibice mogli wreszcie szybko i bez stania w kolejkach dotrzeć na wszystkie trybuny.


"Gazeta" dowiedziała się, że planowana jest kompleksowa przebudowa systemu wejść na wszystkie trybuny na stadion przy ul. Gdańskiej. To najważniejsze zadanie związane z modernizacją obiektu. Jest oczywiście szykowana w związku z możliwym awansem zespołu do ekstraklasy i znacznym w takim przypadku zwiększeniem frekwencji. Więcej widzów to także konieczność przystosowania wejść na stadion.

W piątek w Bydgoszczy był przedstawiciel wydziału bezpieczeństwa w PZPN Jan Ozga, z którym spotkali się szefowie C-WZS Zawisza, właściciel piłkarskiej spółki WKS Zawisza Radosław Osuch oraz policja. Rozmawiano o sposobach modernizacji stadionu.

Główna zmiana, jaka jest przygotowana to więcej wejść na trybuny. Teraz są właściwie tylko dwa: główne od strony ul. Gdańskiej oraz na trybunę A. Elektroniczne kołowroty zostaną także zamontowane przy schodach wiodących bezpośrednio na sektory znajdujące się na łuku pod zegarem. Wszystko po to, żeby jak najbardziej usprawnić wejście kibiców podczas meczu.

Pierwsze prace na stadionie już się rozpoczęły. - W tej chwili rozwiązujemy doraźny problem, który zgłosiła "Gazeta" po ostatnim meczu piłkarzy z Olimpią Grudziądz. Sprawę da się załatwić w szybkim tempie - mówi wiceprezes C-WZS Zawisza Dariusz Bednarek.

Przypomnijmy, że wówczas na spotkanie przyszło prawie 8 tysięcy ludzi. Największe problemy z wejściem mieli widzowie, którzy chcieli zobaczyć mecz z trybuny A, tzw. honorowej. Jest tam zamontowany tylko jeden kołowrót, metalowa bramka z elektronicznymi czytnikami. Każdy, kto chce wejść na stadion, musi przez nie przejść. Przed trybuną A bydgoszczanie czekali ponad pół godziny w długiej kolejce przed tym jedynym w tym miejscu kołowrotem.

Jeden z czytelników przysłał do nas list, w którym napisał: "W imieniu licznego grona moich znajomych, życzę "Zawiszy" wielu sukcesów, awansu do ekstraklasy, tysięcy kibiców, w tym takich jak my - zwyczajnych "pikników" z rodzinami. My - niestety - na dziś mamy dość i jeszcze długo, dopóki takie sytuacje będą się powtarzać, nie wybierzemy się na mecz. Myślę, że tak myślących kibiców, po wczorajszym bałaganie, będzie więcej. A szkoda - dla potencjalnych kibiców, ale przede wszystkim dla Zawiszy". Na nasz apel o zmianę tej sytuacji szybko zareagował na szczęście zastępca prezydenta Sebastian Chmara. Już w minionym tygodniu zdecydował o rozpoczęciu prac.

Zdemontowano dwa kołowroty znajdujące się przy głównym wejściu i wczoraj przeniesiono pod trybunę A. - Trzeba wykonać prace ziemne, przygotować miejsce pod nowe kołowroty, podłączyć do nich elektronikę. Do piątku zdążymy - obiecuje Bednarek.

W sobotę piłkarze Zawiszy rozgrywają na swoim stadionie kolejny I-ligowy mecz z Flotą Świnoujście. Widzowie z trybuny A wejdą więc tego dnia na swoje miejsca dużo szybciej niż poprzednio. - Trzy kołowroty z pewnością rozładują kolejki - mówi wiceprezes C-WZS Zawisza. Kibice powinni więc stać w kolejce średnio trzy razy krócej niż do tej pory.

Więcej o: