Łazarek zwany "Baryłą" i czwarty awans Zawiszy

To było najdłuższe sześć minut w dziejach bydgoskiego Zawiszy. O tyle przedłużył bowiem sędzia mecz naszych piłkarzy w Gdyni, który w 1979 r. decydował o kolejnym awansie do I ligi. Obejrzało je tysiące bydgoszczan, bo spotkania z Bałykiem transmitowała telewizja.
Jesteś kibicem i jesteś z Bydgoszczy? Musisz zostać fanem Facebooka Sport.pl Bydgoszcz »

Dość dziwna to była relacja. Pierwszą połowę pokazywała TVP 2, a drugą najważniejsza z dwóch istniejących wówczas anten - TVP 1. Okoliczności sportowej rywalizacji były podobne jak dwa lata wcześniej: czerwiec, ostatnia kolejka rozgrywek, ostatni mecz rozstrzygający o być albo nie być dla naszej drużyny. W 1979 r. nawet kierunek podróży na ten decydujący pojedynek był identyczny jak w 1977. Klubowy autobus nie zatrzymywał się tym razem w Gdańsku, ale w Gdyni - na stadionie Bałtyku.

Po szalonym sezonie 1977/78 zakończonym spadkiem przerwa w pobycie w ekstraklasie była najkrótsza - trwała tylko jeden sezon. Zespół miał nowego trenera Wojciecha Łazarka. W II lidze ścigał się niemal od początku z Bałtykiem Gdynia (awansował tylko zwycięzca rozgrywek). Dopiero w przedostatniej kolejce zawiszanie wyprzedzili Bałtyk. Wygrali wtedy z Zagłębiem Wałbrzych 2:0 (gole: Adam Kuryło i Adam Kwaśniewski) i znaleźli się na pierwszym miejscu. - Wtedy byliśmy w lepszej sytuacji niż chłopacy obecnie. Oni muszą tak naprawdę wygrać w niedzielę w Gliwicach, żeby swój awans mieć. Wierzę, że tak się stanie - mówi Adam Kuryło.

Trener Łazarek zabrał piłkarzy na kilkudniowe zgrupowanie do Cetniewa. Z Ośrodka Przygotowań Olimpijskich na stadion Bałtyku mieli żabi skok.

Dla Kuryły pojedynek w Gdyni skończył się już w 11 min. Zszedł wówczas z powodu kontuzji - Oglądałem wszystko z boku i zaciskałem kciuki. - wspomina napastnik Zawiszy. Zastąpił go wówczas młody Andrzej Burchacki. Defensywa bydgoskiej drużyny broniła się bardzo dobrze. Niezawodny był Andrzej Brończyk.

Przypomnijmy skład całej ekipy, która pojechała do Gdyni. Bramkarze: Brończyk, Rudziński; obrońcy: Czerniawski, Szczeszak, Wiśniewski, Sobieralski, Nielipowicz, Kwaśniewski; pomocnicy i napastnicy: Kupcewicz (Zbigniew, brat Janusza), Mojsa, Kuryło, Kwapisz, Milczarski, Burchacki, Sierant (najskuteczniejszy piłkarz - zdobył 12 goli).

Tym razem zawiszanie zostali w I lidze na dwa sezony. Potem, w latach 80. obsunęli się aż do III ligi. Wrócili do elity ponownie w 1989 r.

LEGENDA MECZU Z GÓRNIKIEM. SZALONY ROK 1977