Trenerzy Zawiszy i Cracovii się chwalą: Graliśmy jak ekstraklasa

- Czasami w ekstraklasie spotkania stoją na słabszym poziomie - chwalił pucharowy mecz Zawiszy z Cracovią trener bydgoszczan Jurij Szatałow. Z dwójki faworytów do awansu lepszy był zespół z Krakowa
A co ty sądzisz o poziomie meczu Zawisza - Cracovia Jesteś kibicem z Bydgoszczy? Dołącz do nas na Facebooku Sport.pl Bydgoszcz »

Z poziomu meczu w 1/16 Pucharu Polski, który Cracovia wygrała 2:0 w Bydgoszczy, zadowoleni byli obaj trenerzy.

Szkoleniowiec Cracovii Wojciech Stawowy mówi: - Dla nas to był pierwszy w sezonie mecz o stawkę. Cracovia jest drużyną w budowie. Piłkarze zagrali to, czego od nich oczekuję. Mecz stał na niezłym poziomie. Był twardy, ostry, ale nie brutalny. Mógł się podobać. Grały dwa poukładane zespoły i poziom meczu nie był pierwszoligowy. Obie drużyny zagrały momentami bardzo fajną piłkę. Zdawaliśmy sobie sprawę, że jedziemy na bardzo trudny teren. Zawisza to główny faworyt do awansu. Cieszę się, że moi chłopcy pokazali, że mają charakter i potrafią grać w piłkę.

Jurij Szatałow, szkoleniowiec Zawiszy, ocenia: - Mecz był dobry. Czasami w ekstraklasie spotkania stoją na słabszym poziomie. Mecz był dynamiczny, wyrównany. W drugiej połowie zabrakło nam tylko bramki. Dałem szansę na pokazanie się kilku zawodnikom. Z przebiegu spotkania jestem zadowolony. Czekamy na następny mecz ligowy. O wyniku meczu przesądziły indywidualne błędy. To był ważny mecz, ale chciałem dać szansę chłopakom, którzy grali mniej.