Piłkarz wypadł z 3. piętra. Pomagają mu koledzy z boiska

Mateusz Bielecki wypadł z okna na trzecim piętrze hotelu na Wyspach Kanaryjskich. Jest sparaliżowany i zbiera pieniądze na transport ze szpitala do Polski. Pomagają mu koledzy z boiska i wiele polskich klubów
We wrześniu pojechał na wakacje na Teneryfę. W hotelu na wyspie zdarzył się nieszczęśliwy wypadek. Z nieznanych przyczyn zawodnik wypadł z 3. piętra. Bielecki przebywa w stanie ciężkim w jednym ze szpitali w Santa Cruz. Z ostatnich informacji, jakie dotarły z Hiszpanii, wynika, że piłkarz jest sparaliżowany od pasa w dół. Najprawdopodobniej będzie jeździł na wózku. Sam koszt jego transportu do Polski to 30 tysięcy złotych. Rehabilitacja to kolejne duże pieniądze.

Kluby i piłkarze ekstraklasy oraz I ligi zareagowały na apel o pomoc. Zawisza Bydgoszcz przekazał piłki z podpisami zawodników I-ligowej drużyny na licytację. Tak samo zrobiły Jagiellonia Białystok i Lechia Gdańsk. Swoje koszulki przekazały Widzew Łódź, Zagłębie Lubin, Górnik Zabrze, GKS Bełchatów, Piast Gliwice oraz kluby z I ligi: Bogdanka Łęczna, Miedź Legnica, GKS Tychy i Termalica Nieciecza.

Licytacja odbyła się w przerwie meczu charytatywnego, który zorganizowano dla Mateusza Bieleckiego w Słupsku. Przez wiele lat reprezentował barwy słupskiego Gryfa. Na mecz zjechało wielu jego kolegów z boiska. I to nawet z zagranicy. Zespół Przyjaciół Mateusza Bieleckiego pokonał ekipę Karola Pęplino, gdzie ostatnio grał, 9:6.

Można też wspomóc akcję pomocy wpłacając pieniądze na konto: 89 1140 2004 0000 3802 5470 5334.