Właściciel Zawiszy: Czy Bydgoszcz chce ekstraklasy? Nie wiem

- Ja już na nikogo tutaj nie liczę. Pomaga mi firma Solbet, ale przecież ona nie jest z Bydgoszczy, tylko z Solca, oraz kilka innych osób. Większość opowiada wielkie historie i na nich się kończy - mówi Radosław Osuch, właściciel piłkarskiej spółki WKS Zawisza
Zakończyła się jesienna runda I-ligowych rozgrywek. Zaledwie 3,5 tysiąca ludzi oglądało na stadionie przy ul. Gdańskiej, jak piłkarze Zawiszy wygrywają 3:1 z Polonią Bytom. Bydgoska drużyna, faworyt do awansu, jest teraz czwarta. Znalazła się poza miejscami gwarantującymi ekstraklasę.



Rozmowa z Radosławem Osuchem



Wojciech Borakiewicz, Waldemar Wojtkowiak: Zaczynamy od łatwego, sportowego pytania. Które miejsce Zawisza zajmie w I lidze na koniec sezonu?

Radosław Osuch: Jestem pewien, że będzie to pierwsze lub drugie miejsce. Obojętnie, które z nich. Takie, które da nam awans. Mieliśmy tej jesieni lekkie tąpnięcie, ale wierzę, że się już nie powtórzy.

Sportowa szansa na skok istnieje, ale czy Bydgoszcz chce tej ekstraklasy?

- Jeszcze rok temu powiedziałbym z wielką pewnością, że chce.

A teraz?

- A teraz nie wiem. Ja już na nikogo tutaj nie liczę. Pomaga mi firma Solbet, ale przecież ona nie jest z Bydgoszczy, tylko z Solca, oraz kilka innych osób. Większość opowiada wielkie historie i na nich się kończy.



Cała rozmowa z Radosławem Osuchem w środowym wydaniu Gazety.