Ryszard Tarasiewicz: Cierpliwie czekamy na wzmocnienia

Od wtorku piłkarze Zawiszy przebywają na obozie w Buczu. W sobotę bydgoszczanie rozegrają dwa kolejne sparingi z KS Polkowice (16) i Stomilem Olsztyn (18).
Jesteś kibicem i jesteś z Bydgoszczy? Musisz zostać fanem Facebooka Sport.pl Bydgoszcz »



Rozmowa z Ryszardem Tarasiewiczem



Waldemar Wojtkowiak: Jak pan ocenia pierwsze dni obozu?

Ryszard Tarasiewicz (trener Zawiszy): Bardzo dobrze. Wszyscy ciężko pracują, a poza tym nie ma żadnych poważnych urazów. To niezwykle ważne.

W sobotę czekają Zawiszę sparingi z KS Polkowice i Stomilem Olsztyn. Wystawi pan dwie różne jedenastki, czy będzie pan w trakcie meczów rotował ustawieniem?

- Zdecydowanie ten pierwszy wariant. Będą dwa składy, jeden zagra z Polkowicami, drugi ze Stomilem. Nie będzie zmian w tracie spotkań. W tej chwili nie wiem jeszcze do końca jak będą wyglądały poszczególne jedenastki.

Po stronie plusów należy chyba też zapisać podpisanie umowy z Heroldem Goulonem?

- Pokazał się z dobrej strony w sparingach i chcieliśmy go mieć u siebie. Fakt, że będzie grał w Zawiszy jest dużą wartością dla zespołu.

I przeszkadza panu, że ostatnio prawie w ogóle nie grał?

- Widać u niego pewne zaległości, ale wszystko jest do nadrobienia. Poza tym przy jego warunkach fizycznych [ma 195 cm wzrostu - przyp. red] jest bardzo mobilny. Potrzebowaliśmy takiego piłkarza. Myślę, że będzie poważnym wzmocnieniem.

Kolejnych wzmocnień na razie nie widać.

- Cierpliwie czekamy. Wiem, że ciągle są dogadywane pewne sprawy i mam nadzieję, że dojadą do nas kolejni piłkarze.