Trener Podbeskidzia: Remis z Zawiszą to cud

Czesław Michniewicz przyznaje: Mecz z Zawiszą powinniśmy wysoko przegrać. Punkt jest cudem
Jak oceniasz mecz z Podbeskidziem? Dyskutuj i dołącz do nas na Facebooku Sport.pl Bydgoszcz »

Szkoleniowcy Zawiszy i Podbeskidzia bardzo różnie oceniali sobotni pojedynek zakończony remisem 2:2. Ryszard Tarasiewicz, trener Zawiszy, był niezadowolony z wyniku:

- Każdy trener chce, by był dobry styl i wynik, by to współgrało. Dobrze, że to jest początek sezonu, ale jeśli chcemy zdobywać punkty, to przy stanie 2:0 nie powinny się zdarzyć aż dwa błędy, po których straciliśmy bramki. W momencie, gdy strzeliliśmy drugiego gola, mieliśmy takie odczucie, że nic nam nie grozi, a stało się. Na pewno o tym porozmawiamy. Nie byliśmy dziś skuteczni w sytuacjach, które sami sobie stworzyliśmy. Dwie zdobyte wcześniej bramki nie powinny zatrzeć obrazu ostatnich 15 minut. Nie możemy grać tak beztrosko, ja się na to nie zgadzam. Nie chcę mówić, że będziemy nad tym pracować, bo nad tym się nie pracuje, trzeba po prostu być zdeterminowanym do ostatniego gwizdka i tyle. Nie można nigdy liczyć na łatwe punkty.

Szkoleniowiec Podbeskidzia oceniał wynik swej drużyny jako cud. - Bo popełniliśmy tak wiele błędów, prostych i niewymuszonych, podwórkowych wręcz, że punkt jest cudem, jaki stał się dzisiaj nad Brdą. Zagraliśmy fatalnie, wynikało to z tego, że szwankowało przyjęcie i podanie. Gdyby w końcówce jeszcze Marcin Wodecki przy odrobinie szczęścia zdobył trzecią bramkę, byłoby to wielką niesprawiedliwością. Z przebiegu gry i ilości popełnionych błędów ten mecz po prostu powinniśmy wysoko przegrać.