Kara dla Zawiszy. Bydgoszczanie zapłacą za baner

30 tysięcy złotych musi zapłacić bydgoski klub. To kara za publikację na oficjalnej stronie Zawiszy baneru ?Fryzjer Paweł Pskit zaprasza w Łodzi?.
Jesteś kibicem i jesteś z Bydgoszczy? Musisz zostać fanem Facebooka Sport.pl Bydgoszcz »

Paweł Pskit sędziował mecz Zawiszy z Podbeskidziem Bielsko-Biała i zdaniem właściciela bydgoskiego klubu Radosława Osucha, jego decyzje miał wpływ na wynik meczu (było 2:2). O sprawie stało się głośno, po ukazaniu się kontrowersyjnego baneru. Klub przekonywał, że wykupił go jeden z kibiców. Bardzo szybko skrytykowały go władze miasta, a także kolegium sędziów PZPN, które zgłosiło wniosek o ukaranie Zawiszy. W środę sprawą zajęła się Komisja Ligi Ekstraklasy SA. - Zdecydowano o ukaraniu klubu z punktu 110 regulaminu dyscyplinarnego PZPN. Chodzi o naruszenie norm moralno-etycznych - mówi Waldemar Gojkowski, rzecznik prasowy Ekstraklasy SA. Jak udało się nam dowiedzieć Zawisza będzie musiał zapłacić 30 tys. zł.

Kontrowersyjny baner zniknął już ze strony internetowej klubu. Nieoficjalnie wiadomo, że stało się tak po interwencji szefa Ekstraklasy Bogusława Biszofa. Wkrótce na stronie Zawiszy mają też ukazać się przeprosiny sędziego Pskita.

Bydgoszczanie od decyzji Komisji Ligi odwołać się mogą do Najwyższej Komisji Odwoławczej PZPN.

Zobacz także: Reklada na stronie Zawiszy. Czy to początek wojny z sędziami?