Wojewoda Mes tłumaczy: Bo to była recydywa

- Kibice zajmujący trybunę B sami są sobie winni. Szansę mieli, ale jej nie wykorzystali - mówi rzecznik wojewody Bartłomiej Michałek.
Jesteś kibicem Zawiszy? Dyskutuj i dołącz do nas na Facebooku Sport.pl Bydgoszcz »

Ewa Mes zamknęła na jeden mecz trybunę B stadionu Zawiszy. Ta część widowni będzie pusta podczas wtorkowego spotkania z Zagłębiem Lubin.

Poprzednim razem policja złożyła w Urzędzie Wojewódzkim wniosek o zamknięcie trybuny, na której siedzą kibole, ponad miesiąc temu. Wtedy Ewa Mes nie zgodziła się na to. Teraz było inaczej. - Wojewoda uznała, że okoliczności i sposób użycia przez uczestników imprezy masowej zajmujących trybunę "B" środków pirotechnicznych oraz ich późniejsze zachowanie świadczą o świadomym, zaplanowanym i zorganizowanym użyciu zabronionych prawem środków - tłumaczy Michałek.

Kibole, w trakcie meczu z Cracovią, po raz kolejny zapalili zakazane race. To główna przyczyna decyzji wojewody. We wtorek mogą się więc na stadionie Zawiszy zjawić zorganizowani kibice zespołu z Lubina, ale co zrobią kibole Zawiszy - nie wiadomo. Obie grupy są zaprzyjaźnione. Jeśli fani zajmujący do tej pory trybunę B, zdecydują się przyjść na mecz, będą musieli zająć inne miejsca. Do wyboru jest widownia na łuku pod zegarem lub część głównej trybuny A.