Kontuzja Vasconcelosa: Bywało lepiej. Mogło być gorzej

Najlepszy snajper Zawiszy jest już po badaniu USG. Na szczęście nie ma naderwania. Istnieje szansa, że Portugalczyk zagra w piątek z Koroną
- Vasco został zbadany. USG nie wykazało naderwania mięśnia przywodziciela uda. Jest on naciągnięty - mówi właściciel Zawiszy Radosław Osuch. Przypomnijmy, że zdobywca pięciu goli dla Zawiszy musiał zejść z boiska już po kwadransie meczu z Górnikiem Zabrze. Po wyskoku do główki nogi mu się rozjechały.

- Jeśli nie będzie bólu, Vasco mógłby zagrać - stwierdza Osuch. Portugalczyk to twarda sztuka. Ostatnio nie dał się bolesnym skurczom. Grał mimo to. Musiał tylko dwa-trzy razy w meczu zbiegać do linii bocznej na rozmasowanie.

Gdyby Vasconcelos nie był gotowy do gry, trener Ryszard Tarasiewicz miałby kłopot. Wyłączony z gry jest także Paweł Abbott. Jako wysunięty napastnik mógłby zagrać Jakub Wójcicki lub Wahan Geworgian.