Sport.pl

Zawisza po drodze do trzeciej wygranej. Zwycięstwo to obowiązek

Piłkarze Zawiszy muszą dziś pokonać najsłabszy zespół ekstraklasy Koronę Kielce. Bez tłumaczenia kontuzjami, pechem i golem straconym w ostatniej sekundzie. Zwycięstwo to ich obowiązek. Relacja na żywo od 18. na bydgoszcz.sport.pl


Wygrać jest obowiązkiem, jeśli oczywiście na poważnie brać deklaracje klubu, że beniaminek z Bydgoszczy ma ambicje walczyć o miejsce w czołowej ósemce ekstraklasy. Właściciel Zawiszy Radosław Osuch nadal chce to jednak osiągnąć, a klasa trenera Ryszarda Tarasiewicza i zawodników pokazuje, że zespół na to stać.

Do meczu z Koroną, zawiszanie przystępują cztery dni po porażce w Zabrzu z Górnikiem. Remis stracili w ostatniej sekundzie tego spotkania. - To już nie było frycowe beniaminka. To frajerstwo - denerwuje się Osuch na wspomnienie przegranej w Zabrzu.

Do obrony remisu nie wystarczyły nawet aż dwa strzelone gole. To kolejny przypadek, że zespół traci punkty w takiej sytuacji. - Martwi postawa defensywy - mówi właściciel klubu.

- Strzeliliśmy w Zabrzu dwie bramki po rzutach karnych, ale nie wykorzystaliśmy okazji, żeby zdobyć kolejną po akcji z gry. Między 50. a 70. minutą zdecydowanie przecież przeważaliśmy. Zamknęliśmy Górnika i wtedy trzeba było dobić rywala. A my tego nie zrobiliśmy. Budowaliśmy dobre akcje, ale nie było wykończenia - dodaje trener Ryszard Tarasiewicz.

Korona to teoretycznie znacznie słabszy zespół niż Górnik. Do tej pory wygrał tylko jeden mecz. W 5. kolejce kielczanie pokonali 2:0 Piast Gliwice po golach Jacka Kiełba i Pawła Sobolewskiego. Pierwszy z nich nie przyjechał do Bydgoszczy, a drugi jest najlepszym strzelcem zespołu - 4 gole.

Jesteś kibicem Zawiszy? Dyskutuj i dołącz do nas na Facebooku Sport.pl Bydgoszcz

Więcej o: