Piłkarz Zawiszy: Mogliśmy wygrać jeszcze wyżej

W 17. kolejce T-Mobile Ekstraklasy bydgoscy piłkarze pokonali 2:0 na własnym stadionie Widzew Łódź. - Wygraliśmy zasłużenie, bo przez większość meczu kontrolowaliśmy sytuację na boisku - mówi pomocnik Zawiszy Kamil Drygas.
Jesteś kibicem i jesteś z Bydgoszczy? Musisz zostać fanem Facebooka Sport.pl Bydgoszcz »



Waldemar Wojtkowiak: To był mecz, którego nie wypadało chyba przegrać?

Kamil Drygas: Dobrze zaczęliśmy. Szybko strzelona bramka na pewno nam pomogła. Potem dołożyliśmy drugą i spokojnie mogliśmy kontrolować spotkanie.

Ale zaraz po przerwie było nerwowo. Z czego to wynikało?

- Nie wiem. Trochę to przypominało pierwszy mecz w Łodzi. Widzew uzyskał przewagę, ale na szczęście dla nas nie potrafił jej wykorzystać. Nie zmienia to faktu, że nie powinniśmy dopuszczać do takich sytuacji.

Znowu udało wam się zatrzymać napastników rywali.

- Taki był cel. Trenowaliśmy ten element i cieszę się, że się udało. Poza początkiem drugiej połowy, gdzie 2-3 razy mogli zdobyć gola nie mieli praktycznie żadnych dobrych sytuacji. To zasługa naszej gry defensywnej.

Zawisza mógł wygrać wyżej?

- No pewnie, że mógł. Pochwaliłem naszą grę defensywną, ale widać, że nad ofensywą i skutecznością musimy jeszcze popracować.