Z Zawiszy można być dumnym. Świetny rok 2013

W szarzyźnie ligowej kopaniny bydgoski Zawisza rozbłysnął niejeden raz atrakcyjnymi meczami i widowiskowymi zagraniami. Trener Ryszard Tarasiewicz i jego piłkarze są na dobrej drodze do świetnego wyniku w tym sezonie. Na razie kończą rok w ósemce
Jesteś kibicem Zawiszy? Dyskutuj i dołącz do nas na Facebooku Sport.pl Bydgoszcz

W piątek zremisowali z Lechem Poznań 2:2. I to był ostatni mecz bydgoszczan w 2013 roku. W pojedynku z jednym z najsilniejszych klubów w Polsce potwierdzili, że zdobyli piłkarską klasę, której nie muszą się wstydzić.

Skórę Lechowi uratowali w piątek na spółkę sędziowie i Luis Henriquez. Boczny arbiter nie zauważył dwóch spalonych w jednej akcji, po której Łukasz Teodorczyk strzelił gola na 2:1. Najpierw na ofsajdzie był Kasper Hamalainen, a potem zdobywca gola. Sędzia główny Paweł Gil przeoczył zapaśniczy suples w stylu Andrzeja Suprona, którym Manuel Arboleda powalił w polu karnym Bernardo Vasconcelosa. Henriquez natomiast zatrzymał piłkę ręką w ostatniej akcji meczu. Gdyby nie to zagranie, za które Panamczyk otrzymał czerwoną kartkę, Michał Masłowski popędziłby sam na sam z bramkarzem Lecha Maciejem Gostomskim.

Ryszard Tarasiewicz nie wytrzymywał w trakcie meczu. Krzyczał do sędziów: - Tu nie widzicie spalonego, a tak karnego. Co się dzieje?

- W pierwszym meczu w Poznaniu sędzia nie podyktował ewidentnej jedenastki, kiedy Arboleda wyciął Kubę Wójcickiego. W Bydgoszczy mamy spalone i kolejny niepodyktowany karny. Powinniśmy na Lechu zdobyć cztery punkty, a jest odwrotnie. Oni mają cztery, a my tylko jeden - mówi właściciel Zawiszy Radosław Osuch.

Mimo to bydgoszczanie utrzymają na zimową przerwę miejsce w czołowej ósemce ekstraklasy, co po zakończeniu pierwszej części rozgrywek zapewnia utrzymanie. To zasługa coraz lepszej gry. Zespół rozwijał swoje umiejętności niemal z każdym meczem. Pierwsze spotkania nie przynosiły zbyt wielu punktów. Ze zwycięstwa nr 1 w ekstraklasie cieszyliśmy się dopiero w połowie września. Zawisza wygrał wówczas z Cracovią 2:0. Od tego momentu bydgoska ekipa zaskoczyła. Licząc tylko tabelę meczów od nr. 6 do 21 w tym sezonie, bydgoszczanie są tuż za podium.

Grają nie tylko skutecznie - strzelili 34 gole, więcej mają tylko Legia i Górnik - ale także efektownie. Potwierdzili to w piątkowym spotkaniu z Lechem. Akcja Igora Lewczuka i jego asysta przy bramce nr 2 wzbudziła zachwyt ekspertów. Lewczuk założył siatkę Gergo Lovrencsicsowi i idealnie dośrodkował na głowę Bernardo Vasconcelosa. - To zagranie na miarę Maicona czy Cafu - mówili komentatorzy w studiu Canal+.

Liderem Zawiszy jest Michał Masłowski. Ofensywny pomocnik rozwijał swoje umiejętności pod okiem trenera Tarasiewicza. Obecnie jest wskazywany jako jeden z pewniaków do kadry, którą na styczniowe zgrupowanie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich powoła Adam Nawałka. Akces do tej kadry, która będzie złożona z piłkarzy naszej ligi, zgłaszają także Lewczuk, Jakub Wójcicki i Kamil Drygas. Każdy z nich jest lepszym zawodnikiem niż kilka miesięcy temu - i to także najlepsza miara pracy trenera Tarasiewicza.

Cztery zagraniczne nabytki Zawiszy: Herold Goulon, Luis Carlos, Andre Micael i Vasconcelos są w piątce najbardziej udanych transferów tego sezonu. Właściciel klubu miał nosa, ściągając tych właśnie piłkarzy. Każdy z nich dodał jakości zespołowi i ekstraklasie - Przyszła do klubu oferta kupna Goulona z jednego z krajów z południa Europy, niedużo poniżej miliona euro. On powinien jednak jeszcze dojść w tym sezonie w Zawiszy do pełni umiejętności. Pamiętajmy, że przed przyjściem do nas nie grał półtora roku - mówił Osuch w telewizyjnym programie "Kontratak".

Czego jeszcze brakuje, żeby dołączyć do ścisłej czołówki? Większej liczby wyjazdowych zwycięstw. Zawisza wygrał tylko jedno spotkanie na obcym boisku (we Wrocławiu ze Śląskiem). Ma pięć remisów i w sumie 8 punktów z wyjazdów. Najlepsi w lidze mają ich dwa razy więcej. Nawet słabsi od Zawiszy są skuteczniejsi w meczach wyjazdowych. To rzecz do poprawienia już w przyszłym roku. Wznowienie rozgrywek nastąpi za dwa miesiące. Bydgoszczanie zagrają w Krakowie z Cracovią.

Obserwuj autora na Twitterze @WBorakiewicz

Z czego jesteś najbardziej dumny w Zawiszy w tym sezonie?