Apel do prezydenta. Niech pan broni Zawiszy [KOMENTARZ]

Z piłkarskiej klasy prezentowanej przez Zawiszę można być dumnym. Mówią to ludzie spoza Bydgoszczy. Za to, co słychać i widać na trybunach naszego stadionu, trzeba się wstydzić. I to też słychać w Polsce.
Jesteś kibicem z Bydgoszczy? Dyskutuj i dołącz do nas na Facebooku Sport.pl Bydgoszcz

Wstyd jest, kiedy zamiast dopingu dla widowiskowo grających piłkarzy, słychać wulgarne wyzwiska i obelgi. Nieustanny stek rynsztokowych bluzg budzi obrzydzenie. Kibole znienawidzili Radosława Osucha, bo się im przeciwstawił. Zapobiegł groźbie zdemolowania stadionu. Wojna kiboli Zawiszy z szefami klubu to nic nowego. Z poprzednikami Osucha było tak samo. Teraz stawka jest większa, bo mamy drużynę w ekstraklasie. To ona może stać się ofiarą tej wojny. Mówią o tym głośno wszyscy.

Milczy tylko prezydent Bydgoszczy. Transparent na stadionie nie wystarczy. Rafał Bruski powinien zabrać wyrazisty głos w obronie Zawiszy. Nie tego, który wykrzykuje z trybun wulgarne wyzwiska, ale tego, który na piłkarskim boisku promuje swą postawą nasze miasto. Panie prezydencie - niech pan przestanie milczeć.

Obserwuj autora na twitterze @WBorakiewicz