Sport.pl

Osuch obiecuje: w Zawiszy będzie miejsce dla dzieci trenujących w SP

- Każde dziecko, które trenuje w Stowarzyszeniu Piłkarskim, może się przenieść do spółki WKS Zawisza. Nadal będzie mogło ćwiczyć na stadionie przy Gdańskiej - mówi właściciel bydgoskiego klubu Radosław Osuch.
Za dziesięć dni Stowarzyszenie Piłkarskie Zawisza ma definitywnie opuścić wszystkie pomieszczenia na terenie stadionu przy ul. Gdańskiej. To efekt decyzji prezydenta Rafała Bruskiego. Trenerzy SP od 20 stycznia nie będą więc mogli prowadzić zajęć z 200 dziećmi, które uczą się futbolu.

- One niczego nie stracą. Deklaruję, że każdy rodzic, który chce, żeby jego syn nadal trenował w Zawiszy, może spać spokojnie. W klubie i na boiskach przy ul. Gdańskiej jest dla niego miejsce - uspokaja właściciel spółki WKS Zawisza Radosław Osuch.

Udziałowcem jego spółki jest eksmitowane z obiektów przy ul. Gdańskiej Stowarzyszenie Piłkarskie, które posiada 2 procent akcji. Na początku stycznia prezydent Bruski polecił wyrzucenie SP ze stadionu.

Dlaczego tak postąpił?

Jeszcze przed świętami w zorganizowanym przez prezydenta "okrągłym stole" SP wspólnie ze Stowarzyszeniem Kibiców Zawiszy Bydgoszcz odmówiło podpisania oświadczenia przedstawionego im przez prezydenta. Miały w nim potępić uczestników starć z ochroną i policją podczas meczu z Widzewem, publiczne lżenie Osucha oraz uznać, że osoby dopuszczające się takich zachowań nie są godne nazywania się kibicami. Dodatkowo przedstawiciele SKZB i SP Zawisza nie chcieli jasno zadeklarować, że gra zespołu w ekstraklasie jest dla nich najważniejszym celem, a tego wymagał od nich Bruski - Kto w tej sprawie nie jest z nami, jest przeciwko nam. Nie może działać na miejskim obiekcie i majątku - zadeklarował wówczas prezydent i od słów przeszedł do czynów.

- Realizujemy zalecenia prezydenta - mówi "Wyborczej" i portalowi bydgoszcz.sport.pl Dariusz Bednarek, wiceprezes CWZS Zawisza, które administruje miejskim stadionem przy ul. Gdańskiej. SP opuści zajmowane przez siebie biuro w klubowym budynku, nie może korzystać z szatni i boisk. To samo dotyczy pomieszczeń podnajmowanych przez stowarzyszenie kibiców. - W ich imieniu występowało zawsze do nas SP. Mieli na naszych obiektach magazyn i sklepik z pamiątkami - dodaje Bednarek. Bruski postanowił także eksmitować SKZB, żeby kibole nie mogli tam przechować zabronionych podczas meczów elementów, np. rac i obraźliwych transparentów.

Pozostała jednak kwestia, jak nie skrzywdzić 200 dzieci, które trenowały w ramach drużyn prowadzonych przez Stowarzyszenie Piłkarskie. To najmłodsze grupy z roczników 2005-2009. Zakaz organizowania zajęć na Gdańskiej praktycznie blokuje prowadzenie zajęć i treningów. Mało prawdopodobne jest wynajmowanie innych boisk w Bydgoszczy m.in. dlatego, że praktycznie wszystkie są własnością miasta.

- Nikt nie musi się tułać. Zaproponowaliśmy trenerom pracującym w SP, żeby nadal pracowali, ale już dla spółki WKS Zawisza, która ma drużynę w ekstraklasie - mówi Osuch. Według naszych informacji ta propozycja nie dotyczy tylko Wojciecha Gilla i Sławomira Bigalkego, trenera i szefa SP. Ich właściciel klubu nie chce u siebie zatrudnić. Oskarża tę dwójkę, że są związani z kibolami. - Pozostali do końca tygodnia mają czas, żeby podjąć decyzje. Najpierw rozmawiamy z trenerami, a potem zorganizuję spotkanie z rodzicami. Wolałbym, żeby dzieci, których rodzice pozostawią na zajęcia w WKS Zawisza, miały zajęcia z tymi samymi trenerami. Jeśli ktoś nie będzie chciał u mnie pracować, są ludzie, którzy ich zastąpią. Moi piłkarze z ekstraklasy, np. Hermes jest gotowy do pracy szkoleniowej - mówi Osuch.

Ciągle trwa natomiast ostry konflikt między nim a szefostwem Stowarzyszenia Piłkarskiego. We wtorek w portalu bydgoszcz.sport.pl oskarżał je o patologię i sprzyjanie kibolom. Wczoraj zarząd SP przesłał list do Bruskiego, w którym napisał m.in. "Prosimy samemu ocenić, jak takie pomówienia wpływają na wizerunek klubu, w jaki sposób przekładają się na wiarygodność większościowego udziałowca (...) Nie oczekujemy od Pana rzeczy niemożliwych, oczekujemy, że zgodnie z zasadą bezstronności będzie Pan równo traktował uczestników życia publicznego w naszym mieście".

SP zwróciło się także o pomoc i mediacje do przewodniczącego rady miasta Romana Jasiakiewicza. - Za kwestie utrzymania bezpieczeństwa na terenie miasta odpowiada prezydent. On podejmuje stosowne decyzje. Dlatego uważam za niestosowne wtrącanie się i komentowanie jego rozstrzygnięć w tej sprawie - skomentował działania prezydenta wobec SP i SKZB. - Zaprosiłem natomiast przedstawicieli Stowarzyszenia Piłkarskiego Zawisza, żeby w trybie wystąpienia obywatelskiego przedstawili swoje racje na sesji rady miasta - dodał Jasiakiewicz.

Więcej o:
Komentarze (4)
Osuch obiecuje: w Zawiszy będzie miejsce dla dzieci trenujących w SP
Zaloguj się
  • normalny1000

    Oceniono 9 razy 5

    Czy dzieci nie będą ofiarą "zabawy" dorosłych?

    sportowabydgoszcz.pl/news/Czy-mlodziez-moze-polegac-na-Zawiszy-11892
    sportowabydgoszcz.pl/news/Runda-druga-w-ciezkich-bolach-11926
    Jak rodzice mają być spokojni dowiadując się takich rzeczy?

    Panie Osuch, czy Pan rzeczywiście chce (i potrafi) zająć się pracą z najmłodszymi?

  • marcinbgd

    Oceniono 61 razy 3

    Kochani kibole, teraz to mleko się wylało, klamka zapadła. Jeśli się nie myślało i popełniono tak wielki błąd - obrażało na meczu z Lechem przez 70 minut właściciela klubu, to potem trzeba było iść na kompromis i zaakceptować warunki ponad podziałami dla dobra klubu. Teraz już za późno. Jesteście sami sobie winni. Sami sobie w stopę strzeliliście.
    Oby tylko dzieciaki na tym nie straciły. Rodzice na pewno chętnie przepiszą swoje meluchu z patologii. Mam nadzieję że trenerzy nie będą zastraszani przez patoli kiboli. Jeśli tak to na ich miejscu nie pie...ł bym się i zgłaszał takie przypadki na policję bez najmniejszych skrupułów bo z patologią trzeba walczyć.

  • 61brusy

    Oceniono 77 razy 1

    mogli Ci z SP myśleć wcześniej a nie teraz płakać dobrze Wam barany won z Zawiszy a dzieciaki zostaną w klubie wy SP cwaniaki urwało się korytko co brawo władze i Panie Bruski

  • marek.pc2000

    Oceniono 35 razy -7

    Panie Wojtusiu pan jak zwyklee rzetelnie przedstawia fakty no i oczywiście nie inaczej jest teraz. Wzruszyć się można słowami pana zwierzchnika Radosława, który po raz kolejny okazuje się dobrodusznym wujkiem i łaskawie przyjmie dzieci od SP. Zapewne pisząc ten artykuł zasięgnął pan opinii wszystkich tj Osucha, SP i rodziców owych dzieci kopiących piłkę w Zawiszy. Zapewne przez przypadek zapomniał pan napisać jakie składki płacicili dotychczas rodzice, a jakie ich czekają u pana zwierzchnika. Jeżeli tak panu leży na sercu dobro młodzieżowej piłki na Zawiszy to czas napisać prawdę chociaż raz, no bo przecież nie boi się pan, że nie dostanie akredytacji, a i jeszcze z roboty wywalą a kredyty trzeba spłacać i kółeczko się zamyka nie piszemy całej prawda tylko jak długo można okłamywać samego siebie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX