Zawisza już w domu. W sobotę ostatni test na boisku

Po dwutygodniowym pobycie w Hiszpanii piłkarze dziś w nocy powrócili do Bydgoszczy. Razem z nimi przyjechał jeden nowy zawodnik. Kolejny dojedzie w niedzielę. Dzień wcześniej Zawisza zagra sparing z Arką


Bydgoszczanie do domów wrócili w bardzo dobrych humorach. W środę w ostatnim sparingu przegrali 1:2 z Dynamo Moskwa, ale na boisku szczególnie po przerwie byli lepsi od Rosjan.

- Przed meczem trener Dan Petrescu mówił, że niewiele się spodziewa po tym sparingu. Po jego zakończeniu był zaskoczony poziomem, jaki zaprezentowaliśmy. Najwięcej pochwał zebrali Andre Micael, Luis Carlos, Igor Lewczuk i Kamil Drygas - mówi Radosław Osuch, właściciel Zawiszy. - Cieszę się, że tak dobrze pokazaliśmy na tle tak mocnego rywala. Tam przecież pojedynczy piłkarze zarabiają więcej niż wynosi nasz budżet na cały sezon. Na obóz do Hiszpanii przyjechało od nich w sumie ponad 100 osób w tym kilku dziennikarzy na bieżąco informujących o tym, co się dzieje w zespole - dodaje Osuch.

W środowym pojedynku nie zagrali dwaj nowi piłkarze Zawiszy: Jorge Kadu i Alvarinho. Ten pierwszy przyjechał razem z zespołem do Polski. Portugalczyk wrócił natomiast do ojczyzny. Ale nie na długo. Bydgoszczanie zdecydowali się wykupić go z III-ligowej Benfiki Castel Branco. Nieoficjalnie wiadomo, że Zawisza za możliwość pozyskania zawodnika już zimą musiał zapłacić nieco ponad 70 tys. euro. W Bydgoszczy Alvarinho pojawić się ma w niedzielę wieczorem. A to oznacza, że nie zagra w sobotę (godz. 13) w ostatnim przed starem ligi sparingu z Arką Gdynia. Odbędzie się on prawdopodobnie na płycie głównej stadionu przy ul. Gdańskiej.

W pojedynku zabraknie też Michała Masłowskiego i Herolda Goulona. Obaj z powodów urazów wcześniej musieli opuścić zgrupowanie w Hiszpanii. Francuz ostatnie dni spędził w klinice w Paryżu. Otrzymał tam serię zastrzyków. W Bydgoszczy pojawić się ma w nadchodzącym tygodniu. Ale jego występ w pierwszym tegorocznym meczu w T-Mobile Ekstraklasie jest raczej wykluczony. W sobotę (15 luty) podopieczni Ryszarda Tarasiewicza w Krakowie zmierzą się z Cracovią. Być może zagra w nim Masłowski. Zawodnik od tygodnia przebywa w Polsce. W Poznaniu przeszedł szczegółowe badania a teraz poddawany jest rehabilitacji. - Tak do końca nie wiadomo, jak długo potrwa jego przerwa w grze. Poznaliśmy już kilka różnych diagnoz lekarskich - mówi Osuch. W Zawiszy po cichu liczą, że czołowy jesienią piłkarz zespołu będzie gotowy do występu przeciwko Cracovii. Jeśli nie, to na pozycji ofensywnego pomocnika zastąpi go Paweł Wojciechowski. Nowy nabytek naszego klubu nieźle zaprezentował się w sparingu w Dynamem. I raczej na niego postawiłby trener Tarasiewicz. Wojciechowski jest jednym nowym piłkarzem Zawiszy, który już teraz może liczyć na grę w wyjściowej jedenastce. Kadu i Alverinho przynajmniej na początku usiądą na ławce rezerwowych.

Więcej o: