Tarasiewicz po Hiszpanii: Piłkarze zobaczyli swoją jakość

Trener bydgoskich piłkarzy Ryszard Tarasiewicz jest zadowolony ze zgrupowania w Torremolinos - Zobaczyli na koniec, że są w stanie grać jak równy z równym z zawodnikami światowej klasy - mówi szkoleniowiec Zawiszy.
Jesteś kibicem Zawiszy? Dyskutuj i dołącz do nas na Facebooku Sport.pl Bydgoszcz

Najtrudniejszy był ostatni sprawdzian bydgoszczan w Hiszpanii. Spotkali się z Dynamem Moskwa, w którym gra wielu zawodników o uznanych nazwiskach. - Moi zawodnicy zyskali dzięki niemu pewności siebie. Dodaje tego poczucie, że gra się jak równym z równym z piłkarzami pokroju Żirkowa czy Kuranyiego - mówi Tarasiewicz. - A przecież jest tak, że jeden taki zawodnik zarabia więcej niż wynosi cały budżet Zawiszy - dodaje.

Tak jest w przypadku np. Kuranyiego, który zarabia rocznie ok. 6 mln euro, a budżet klubu z Bydgoszczy to niespełna 3 mln euro, a więc dwa razy mniej.

- Pobyt w Hiszpanii dał same pozytywy. Zagraliśmy pięć ciekawych sparingów - mówi Tarasiewicz. Trzy z nich Zawisza przegrał (1:2 ze Skenderbeu Korcza, 0:1 z Otelul Galati i 1:2 z Dynamem Moskwa), jeden zremisował 1:1 z bułgarskim Liubimec oraz jeden wygrał - 6:1 Jurmalaą z Łotwy.

W sobotę o 13 Zawisza, już w Bydgoszczy, zagra ostatni sparing - z Arką Gdynia.

Więcej o: