Lewczuk: Chciałem zagrać. Został mały niedosyt

Obrońca Zawiszy środowy mecz reprezentacji Polski ze Szkocją obejrzał z ławki rezerwowych. Igor Lewczuk liczy jednak na kolejne powołania do kadry
Jesteś kibicem i jesteś z Bydgoszczy? Musisz zostać fanem Facebooka Sport.pl Bydgoszcz »

Waldemar Wojtkowiak: Jak ocenia pan zgrupowanie?

Igor Lewczuk: Na pewno cieszę się, że tam pojechałem. To duże wydarzenie, tym bardziej, że trenowało się z najlepszymi polskimi piłkarzami. Ale z drugiej strony na pewno jest też pewien niedosyt, bo nie udało mi się zagrać w meczu.

Liczył pan na występ?

- Chyba każdy z zawodników siedzących na ławce na to liczył. Że zagra choć kilka minut. To normalne. Ostatecznie ta sztuka nie udała się czwórce piłkarzy i ja byłem wśród nich. Mam nadzieję, że będą jeszcze inne okazje.

Jak wyglądają treningi w kadrze?

- Podobnie, jak te klubowe. Nie ma jakichś wielkich obciążeń.

A Stadion Narodowy robi wrażenie?

- I to wielkie. Po raz pierwszy w ogóle byłem na tak dużym i ładnym obiekcie. Szkoda tylko, że nie udało się zagrać.