Zawisza piąty w ekstraklasie. Był taki rok [ZDJĘCIA]

Najpierw fatalna jesień, a potem rewelacyjna wiosna, dzięki której piłkarze Zawiszy utrzymali się w ekstraklasie - wtedy była to jeszcze I liga.
Dziewięć punktów zdobyte jesienią 1979 roku przez beniaminka z Bydgoszczy nie mogło dać nic więcej niż ostatnie, szesnaste miejsce w tabeli. Goli było tylko 15, a strzelali je m.in. Andrzej Milczarski, Bogdan Kwapisz, Jarosław Nowicki, Jacek Sierant.

Sezon dla beniaminka po awansie rozpoczął się źle, od porażki z Lechem Poznań 0:3, w którym główne skrzypce grał Mirosław Okoński. Przypomina to zdjęcie kartki ze starego zeszytu dokumentującego wyniki Zawiszy w końcu lat 70. i całej dekadzie lat 80.



Są w nim wyniki, liczby, składy z tamtych czasów, które rozpoczęły się awansem w roku 1979, a kończyły następnym awansem dziesięć lat później i sezonem 1989/90 zakończonym czwartym miejscem drużyny. Po drodze był oczywiście spadek aż do III ligi.

Wiosna sezonu 1979/80, który rozpoczął się tak fatalną rundą jesienną, była jednak dla Zawiszy znakomita. Najbardziej pamiętny był chyba triumf ze Śląskiem Wrocław 5:2.



Bydgoski zespół uratował się przed spadkiem i swoją świetną passę w roku 1980 kontynuował jesienią. Był szósty po rundzie z dorobkiem 17 pkt (najwyższe miejsce - 3. po kolejce nr 6 i zwycięstwie z Wisłą 1:0 - gol Adama Kensego).

Gdyby sporządzić tabelę I ligi tylko z roku 1980, Zawisza byłby na 5. miejscu.



1. Widzew304655-27
2. Szombierki303947-30
3. Legia303844-22
4. Wisła303552-30
5. Zawisza303238-43
6. Arka303036-34
7. Ruch303044-44
8. Stal M.302938-41
9. ŁKS302933-38
10. Śląsk302838-46
11. Lech302827-26
12. Górnik302525-40
13. Zagłębie S. 302319-27
14. Odra302223-37
Niestety, to tylko statystyka, bo rzeczywistość sezonu była brutalna. Po wiośnie '81, w której Zawisza zdobył tylko sześć punktów, nastąpił spadek do II ligi. Na kolejny awans trzeba było czekać osiem lat.

Więcej o: