Vasconcelos, czy Paixao? Przed nami snajperski pojedynek

Razem zdobyli już w tym sezonie 22 bramki. W indywidualnym rankingu lepszy jest napastnik Śląska.
Jesteś kibicem i jesteś z Bydgoszczy? Musisz zostać fanem Facebooka Sport.pl Bydgoszcz »

T-Mobile Ekstraklasa nie jest pierwszą ligą w której Bernardo Vasconcelos i Marco Paixao walczą o tytuł króla strzelców. Wszystko zaczęło się jeszcze na Cyprze. W sezonie 2012/2013 Vasco bronił barw AS Alki. W 18 golami na koncie został najlepszym strzelcem ligi. Występujący w AS Ethnikos Achnas Paixao musiał się zadowolić piętnastoma trafieniami.

- Walka do samego końca była wyrównana. W I rundzie przez jakiś czas nie grałem i Marco mnie wyprzedził, ale potem odrobiłem straty i do końca sezonu trwał nasz wyścig - wspominał napastnik Zawiszy.

Po otrzymaniu oferty z Bydgoszczy jedną z pierwszych osób do których zadzwonił po opinię o naszej lidze był Paixao.

Teraz sytuacja się odwróciła. Vasconcelos ma na koncie siedem goli i o koronie strzelców w polskiej lidze na razie może zapomnieć. Zupełnie inaczej niż Paixao, który piętnastoma bramkami na koncie plasuje się tuż za Marcinem Robakiem z Pogoni Szczecin. I go jego najbardziej powinni obawiać się bydgoscy obrońcy.

- W meczu we Wrocławiu udało się nam go zatrzymać. Teraz będziemy chcieli zrobić to samo - mówi trener Ryszard Tarasiewicz.