Sześciu nowych piłkarzy w składzie Zawiszy - transferowy cel klubu

Trzech z nich ma już kontrakty. Czwarty czeka na złożenie podpisu. Dwaj - zawodnicy KV Mechelen oraz Lierse - są jeszcze sprawdzani.
W niedzielę bydgoszczanie pokonali w sparingu Omonię Nikozja - piąty zespół ekstraklasy cypryjskiej. Gole dla Zawiszy zdobyli Portugalczycy: Bernardo Vasconcelos i Alvarinho.

To już drugi test Zawiszy w trakcie przedsezonowego zgrupowania, które rozpoczęło się w czwartek w Buczu. Od razu po przyjeździe bydgoszczanie zremisowali 1:1 z Piastem Gliwice. Gola zdobył Vasconcelos. Portugalski snajper otworzył także wynik niedzielnego pojedynku z Omonią, który został rozegrany w Grodzisku Wielkopolskim. Po przerwie na 2:0 podwyższył Alvarinho - po akcji z Jorgem Kadu.

Do goli zdobywanych przez zawodników rodem z Portugalii lub po portugalsku mówiących, a pochodzących z Brazylii lub Republiki Zielonego Przylądka, kibice Zawiszy muszą się przyzwyczaić. W wyjściowej jedenastce na sparing z Omonią znalazło się czterech takich piłkarzy. Andre Micael, Vasconcelos i Luis Carlos to gracze znani z poprzedniego sezonu. Mający ponad 190 cm wzrostu Joshua Silva to jeden z nowych zawodników. 24-latek, który w ostatnim sezonie reprezentował barwy Farense, klubie portugalskiej drugiej ligi - jego szkoleniowcem był tam m.in. Jorge Paixao, obecnie trener Zawiszy - podpisał kontrakt z Zawiszą na 2 lata.

W meczu z Omonią występował na środku obrony, ale jest przeznaczony na lewą stronę defensywy. Na prawej będzie grać Sebastian Ziajka. Ta roszada została wymuszona przez transfer Igora Lewczuka do Legii. Środek defensywy to będzie domena Andre Micaela i Łukasza Nawotczyńskiego, gdy ten piłkarz dojdzie już do siebie po kontuzji ręki.

Zerowe konto zachował debiutujący w barwach Zawiszy bramkarz Grzegorz Sandomierski. On podpisał dwuletni kontrakt z klubem. Przez pół godziny w Grodzisku pokazał się na boisku Frederic Frans. Belg - środkowy obrońca Lierse SK - grał w pięciu meczach belgijskiej ekstraklasy, w sumie 178 minut. Razem z Fransem przyjechał jego rodak Anthony van Loo. - Zarówno w przypadku Fransa, jak i van Loo sytuacja jest podobna. Przypatrujemy się im. Nie mają umów z klubem - mówi dyrektor sportowy Zawiszy Łukasz Skrzyński. Decyzje miały zapaść do poniedziałku, ale sprawa się skomplikowała, bo van Loo nie mógł zagrać przeciwko Omonii. - Narzekał na drobne urazy. Będziemy teraz rozmawiać z trenerem, co dalej zrobić - informuje Skrzyński.

Wczoraj w Grodzisku nie zagrał jeszcze Brazylijczyk Wagner, ale obserwował mecz z Omonią z trybun. 27-letni ofensywny pomocnik Moreirense jest szykowany na pozycję, którą zajmował Michał Masłowski. Negocjacje w sprawie pozyskania 27-letniego piłkarza prowadzone były w tajemnicy. - Dlatego, że interesowały się nim trzy kluby z portugalskiej ekstraklasy - tłumaczy dyrektor sportowy Zawiszy. - Wszystko zostało ustalone telefonicznie. Czekamy na podpis - mówił wczoraj Skrzyński.

Przypomnijmy, że wcześniej umowę z Zawiszą podpisał Portugalczyk Mica, ale on leczy kontuzję stopy. Jeśli oprócz Sandomierskiego, Silvy i Mici z Zawiszą zwiąże się Wagner, a van Loo i Frans przekonają trenera Jorge Paixao do swych umiejętności, budowa składu na nowy sezon zostanie zakończona.

Zawisza - Omonia Nikozja 2:0 (1:0)

Bramki: 1:0 Vasconcelos (19.), 2:0 Alvarinho (67.)

Zawisza: Sandomierski - Ziajka, Andre Micael, Silva (60. Fans), Petasz - Strąk, Drygas (46. Alvarinho) - Wójcicki (46. Gajewski), Geworgian (46. Kuklis, 70. Ciechanowski), Luis Carlos (46. Kadu) - Vasconcelos