Piast vs. Zawisza: Pojedynek trenerów na wylocie

Dzisiejszy mecz piłkarzy Piasta Gliwice z Zawiszą to wojna hiszpańsko-portugalska. Ma już swoje ofiary - trenerów obydwu zespołów. Jorge Paixao już poległ. Angel Perez Garcia jest ciężko ranny.
Mecz jednych z najsłabszych do tej pory ekip T-Mobile Ekstraklasy wywołuje emocje, ale głównie pozasportowe. Z powodu tego, kto zastąpi Paixao oraz Pereza Garcię, oraz rekordu, jaki może paść na boisku. W kadrach obu drużyny w sumie jest aż 25 obcokrajowców! Zawisza ma ich 13, a Piast 12.

Jeśli do tego dołożymy zagranicznych szkoleniowców i ich asystentów, to kibice na stadionie w Gliwicach będą się mogli dziś poczuć bardzo międzynarodowo. Niestety, zarówno w zespole gospodarzy, jak i gości ilość nie przeszła w jakość. Dlatego też po 6 kolejkach bydgoszczanie w tabeli zajmują 14. miejsce, a Piast 15.

I za takie właśnie wyniki zapłacą szkoleniowcy. Pierwszy będzie Jorge Paixao. Portugalczyk bardzo się starał, ale piłkarze nie do końca przyjęli jego metody. Notorycznie powtarzające się błędy i pięć porażek z rzędu sprawiły, że nasz klub zaczął rozglądać się za jego następcą. Poszukiwania nie trwały długo. Już dziś wiadomo, że po ostatnim gwizdku spotkania w Gliwicach Paixao będzie się mógł pożegnać z piłkarzami. Dwa dni później witać się będzie z nimi Mariusz Rumak. 37-letni trener przez ostatnie dwa lata prowadził poznańskiego Lecha. I w tak krótkim czasie zdążył zapracować sobie na opinię osoby kontrowersyjnej. Na krajowym podwórku odnosił sukcesy, ale każda próba podbicia Europy przez Lecha kończyła się klęską. To był powód jego zwolnienia w sierpniu tego roku. W Bydgoszczy pracę rozpocząć ma już w najbliższy poniedziałek. Czeka go bardzo trudne zadanie, bo zespół nie przypomina monolitu. Według naszych informacji dziś w Gliwicach Zawisza rozpocząć mecz na w składzie: Sandomierski - Argyriou, Strąk, Micael, Ziajka - Drygas, Fleurival -Wagner, Wójcicki, Luis Carlos - Kadu.

O ile Jorge Paixao już poległ, o tyle Angel Perez Garcia ciągle walczy o zachowanie posady. Szanse ma marne, ale by ich całkowicie nie stracić, musi pewnie pokonać bydgoszczan. Każdy inny rezultat będzie dla niego oznaczał tylko jedno - zwolnienie. Chętnych na jego posadę nie brakuje. Największe szanse daje się Tomaszowi Hajcie i Radosławowi Mroczkowskiemu. Obaj znajdowali się wśród kandydatów na szkoleniowca Zawiszy.

Piast, podobnie jak nasz klub, postawił na obcokrajowców. Tyle, że tutaj zamiast Portugalczyków zdecydowaną większość stanowią Hiszpanie. W ostatnich dnia do Gliwic trafili jeszcze reprezentant Estonii Konstantin Vassiljev i Brazylijczyk Hebert, którego udało się wykupić z rezerw Sportingu Braga. Obaj będą gotowi na dzisiejszy pojedynek. Czy pomogą uratować Garcię? Trudno powiedzieć. Bydgoszczanie mają kiepskie wspomnienia z kameralnego stadionu przy ul. Okrzei. To właśnie tam w sezonie 2011/2012 nasz zespół przegrał walkę o awans do ekstraklasy. Zemsta był jednak słodka. W grudniu ub. roku, już w T-Mobile Ekstraklasie, Zawisza rozbił u siebie Piasta 6:0.

Początek dzisiejszego meczu o 18. Relacja na żywo na bydgoszcz.sport.pl