Ostatnia próba przed ligą. 5:1 dla Zawiszy

Jak gra Zawisza tydzień przed powrotem na boiska ekstraklasy? Na razie można powiedzieć, że trenerzy starają się odtworzyć, szczególnie w drugiej linii ustawienie, które rok temu przyniosło największe sukcesy - z trójką Kamil Drygas, Herold Goulon i Michał Masłowski w środku pola.
Sparing z liderem III ligi jest najpoważniejszą, boiskową próbą bydgoskiego Zawiszy przed kolejnym meczem w ekstraklasie. W poniedziałek piłkarze trenera Mariusza Rumaka zagrają na swoim stadionie z GKS Bełchatów. I będą nie tylko chcieli, ale musieli to spotkanie wygrać. Zespół, który po jedenastu kolejkach zdobył tylko 4 punkty i zaliczył już dziewięć porażek nie może sobie postawić innego zadania.

Minął akurat tydzień, kiedy rozpoczęła się przerwa w rozgrywkach ekstraklasy poświęcona na mecze reprezentacji. Pauza dla Zawiszy była bardzo potrzebna, żeby się otrząsnąć po fatalne grze i porażce 0:3 z Pogonią Szczecin oraz przede wszystkim dla dojścia do pełnego zdrowia przez Michała Masłowskiego i Herolda Goulon.

Ostatnie spotkania udowodniły, że bez tej dwójki nie da się ustabilizować gry bydgoskiego zespołu. Jeszcze w meczu z Pogonią, w ruchach Goulona nie było dynamiki a w jego boiskowych poczynaniach pewności. We wtorek, choć naprzeciwko stanęli III-ligowcy i trzeba to wziąć pod uwagę w ocenie gry Francuza, było już zdecydowanie lepiej. Goulon pokazał to, że umie znaleźć na boisku zagrania niekonwencjonalne. W dwóch przypadkach jednym podaniem stworzył swoim kolegom bramkowe sytuacje. Masłowski nie zaprezentował takich akcji, ale był szybki i dynamiczny. W 24 min został sfaulowany i potrzebna była interwencja lekarza, ale kopnięcie w łydkę nie okazało się groźne w skutkach. Szybko wrócił na boisko. Zawisza już w 4 minucie meczu objął prowadzenie. Bramka przypomniała dawne, lepsze czasy bydgoskiej drużyny. Z rzutu wolnego dośrodkował Piotr Petasz, silnie i dokładnie, tak że Andre Micael nie miał kłopotu z celną główką.

Po przerwie w Zawiszy doszło do dziewięciu zmian. Najlepiej w tej części gry spisał się Alvarinho.

Zawisza - Sparta 5:1 (2:1)

Bramki: 1:0 Andre Micael (4.), 1:1 Kretkowski (30.), 2:1 Wójcicki (35.), 3:1 Vasconcelos (63.), 4:1 Vasconcelos (77.), 5:1 Luis Carlos (85.)

Zawisza: Witan- Gołdyn, Andre Micael, Strąk, Petasz - Drygas, Goulon- Wójcicki, Masłowski, Geworgian- Kadu

W drugiej połowie: Węglarz- Gołdyn, Gackowski, Samuel, Petasz- Kona, Mica- Wagner, Alvarinho, Luis Carlos- Vasconcelos