Obrońca Zawiszy: Karny dla nas? Moim zdaniem był

Piłkarze bydgoskiej drużyny byli po meczu z Legią rozczarowani porażką 1:2 z Legią. Liczyli na więcej. Mówili także o faulu w pierwszej połowie na Jorge Kadu w polu karnym
Napastnik z Wysp Zielonego Przylądka nie mógł się pogodzić z decyzją sędziego Tomasza Musiała. Wtedy Legia prowadziła 1:0. Gwizdka nie było i szansa na wyrównanie umknęła. - Był karny. Zostałem popchnięty w plecy. Nie wiem, dlaczego sędzia tego nie widział - mówi Kadu

Zobacz skrót meczu i sytuację z Kadu

Powiedzieli po meczu:

Sebastian Ziajka, obrońca Zawiszy: Mieliśmy kilka akcji fajnych akcji ofensywnych. Zabrakło w nich szczęścia Niestety tylko jedną zamieniliśmy na bramkę. Jak się gra z takim zespołem jak Legia nie można marnować swoich szans, bo za dużo ich nie będzie. Dostaliśmy dwa gole i tak się skończyło

W drugiej połowie zagraliśmy bardzo dobry mecz, dlatego szkoda porażki. Moim zdaniem był rzut karny po faulu na Kadu.

Jakub Wójcicki, pomocnik Zawiszy: Żadna porażka nie jest dobra. Liczyliśmy na więcej po ubiegłotygodniowym zwycięstwie. Było dobre morale w drużynie i chcieliśmy z Legią zdobyć punkty. Żałujemy, że w pierwszej połowie nie zagraliśmy tak samo dobrze jak w drugiej. Wtedy moglibyśmy pomyśleć o punktach z mistrzem Polski. Starałem się od początku w środku pola walczyć i rozbijać ataki.

Piotr Petasz, obrońca: Szkoda pierwszej połowy i wyniku 0:2. Nie wyszliśmy z taką koncentracją i agresją, jak sobie założyliśmy przed spotkaniem.