Mariusz Rumak: Nie chcę słuchać, że gramy lepiej. Bo to bzdury

Trzy punkty z czasów trenera Jorge Paixao i cztery za Mariusza Rumaka, w sumie siedem - taki jest zawstydzająco słaby dorobek piłkarzy Zawiszy w tym sezonie. Po porażce 0:1 z Cracovią zdenerwował się już nawet trener zespołu
Pojedynek z Cracovią był czternastym meczem Zawiszy w sezonie. W siedmiu z nich prowadził go Portugalczyk, także w siedmiu, pracujący od września Rumak. Paixao wygrał jeden mecz (2:0 z Koroną w 1. kolejce) i sześć przegrał. Rumak ma 1 zwycięstwo (2:1 z GKS Bełchatów), 1 remis (1:1 z Ruchem Chorzów) i 5 porażek.

Po przegranej z Cracovią Rumak podsumował postawę drużyny: - Mamy siedem punktów i jesteśmy czerwoną latarnią. Powiedziałem zawodnikom w szatni, że nie chcę już słuchać, że gramy lepiej, że jest jakiś postęp, bo to bzdury. Popełniamy makabryczne, indywidualne błędy. To się musi zmienić.

Pierwsza okazja w niedzielę, w spotkaniu z Górnikiem Zabrze, kończącym pierwszą rundę rozgrywek.

Od tego momentu i deklaracji Rumaka liczyć się więc będą przy ocenie Zawiszy tylko punkty.

Przypomnijmy, że Zawisza z 7 punktami zajmuje ostatnią pozycję. Przedostatni Ruch ma o jeden punkt więcej. Pozostali rywale już uciekli: 13. w tabeli Korona ma już 14 pkt.

Jesteś kibicem z Bydgoszczy? Dyskutuj i dołącz do nas na Facebooku Sport.pl Bydgoszcz