Sport.pl

Rumun z Zawiszy pojechał do domu. Ale może wróci

Cristian Pulhac wyjechał z Bydgoszczy. - Dostał od nas propozycję kontraktu, ale ta umowa i tak obowiązywałaby dopiero od 1 stycznia - mówi dyrektor sportowy Zawiszy, Łukasz Skrzyński.
Obserwuj autora na twitterze @WBorakiewicz

Były gracz Dinama Bukareszt zagrał na lewej obronie przez 90 minut sparingu z Lechią Gdańsk. Spisał się nieźle, ale nie na tyle, żeby od razu podpisywać z nim kontrakt. Po tamtym meczu pojechał do domu. - Trenerzy mają o nim opinię. Otrzymał propozycję kontraktu - informuje Skrzyński.

Zobacz jesienne antyrekordy Zawiszy

Zawisza zdecydował się poczekać, bo liczy na inne opcje na lewej stronie defensywy - Był wolnym zawodnikiem, więc można było teraz go sprawdzić, ale okienko otwiera się w styczniu - mówi dyrektor sportowy klubu.

Jesteś kibicem z Bydgoszczy? Dyskutuj i dołącz do nas na Facebooku Sport.pl Bydgoszcz

Więcej o: