Sport.pl

Mariusz Rumak o transferach: Zawisza się wzmocni na walkę o utrzymanie

- Już trwają rozmowy z kilkoma zawodnikami. Zawisza wzmocni się zimą. I nie potrzeba nam 18-latków, ale graczy z boiskowym stażem, którzy uratują ekstraklasę dla Bydgoszczy - mówi szkoleniowiec Zawiszy Mariusz Rumak
W niedzielę bydgoska drużyna zagra po raz ostatni w tym roku. Fatalna runda jesienna i zaledwie 9 pkt w 18 meczach spowodowała, że Zawisza będzie się musiał bronić przed spadkiem

Jesteś kibicem z Bydgoszczy? Dyskutuj i dołącz do nas na Facebooku Sport.pl Bydgoszcz

Wojciech Borakiewicz, Waldemar Wojtkowiak: Szczerze, czy spodziewał się pan, gdy obejmował we wrześniu Zawiszę, że zespół zdobędzie od tego czasu tylko 6 punktów.

Mariusz Rumak: Nie, bo jak mógłbym się tego spodziewać. To słaby wynik. Sześć punktów od września i dziewięć w ogóle to zdecydowanie za mało.

JESIENNE ANTYREKORDY ZAWISZY


Z pewnością próbował pan sobie odpowiedzieć na pytania o przyczyny. Porównaliśmy jedenastkę, która przegrała ze Śląskiem z tą, która rok temu pokonała Legię i Wisłę. Remisowała z Lechem. Nie licząc bramkarza, powtarza się dziewięć nazwisk. Nowe to Porcellis i Wagner. To wydaje się niewytłumaczalne.

- Ale tylko wtedy, kiedy się patrzy zerojedynkowo. Popatrzmy na Kubę Wójcickiego, którego musiałem zdjąć już w 20 minucie meczu ze Śląskiem i wstawić niedoświadczonego Damiana Ciechanowskiego. Michał Masłowski gra bez okresu przygotowawczego. Herold Goulon tak samo. Nie jest w stanie wytrzymać meczu. To kluczowe pozycje. Mamy innego napastnika i skrzydłowego. A czego nam brakowało w meczu ze Śląskiem? Zmasowanego ataku, żebyśmy byli groźni dla wrocławskiej obrony. Nam nie brakowało jakości w grze obronnej, ale ofensywy. A w tej formacji są zawodnicy bez okresu przygotowawczego. I dlatego porównanie z poprzednim rokiem nie może być zero-jedynkowe. Masłowski i z Goulonem nie są w tej samej formie. Będzie ich stać na więcej po zimie i okresie przygotowawczym. Ten zespół jest w innym momencie. Tamten rósł, szedł do czołowej ósemki, było fajnie. Mentalnie to była całkowicie inna drużyna.

A teraz...

- A teraz trzeba spojrzeć w statystyki i zobaczyć, że od 0:3 z Pogonią Szczecin, nie tracimy wielu bramek. Jeśli przegrywamy, to jednym golem. Nie tracimy ich wiele, nie więcej niż dwa. A było tak, że przyjeżdżała Wisła, wyszła na boisko i strzeliła nam cztery bramki. Sześć dostaliśmy od Lecha. Obecnie jesteśmy bardzo blisko rywala. Dziś brakuje nam niewielkiego impulsu, żeby zacząć wygrywać. Zrobiliśmy we wtorek badania wydolności zespołu i średnia szybkość progowa wynosi 3,97 metra na sekundę. To dobrze zbilansowana ekipa, jeśli chodzi o wytrzymałość tlenową.

Ale to nie przynosi bramek i punktów

- Nie da, ale przygotuje fundament do ciężkiej pracy zimą. Mówimy ciągle o przygotowaniu fizycznym. Z tego powodu właśnie ciężko nam od pewnego czasu strzelić bramkę, bo jesteśmy wybiegani i skoncentrowani. Inna rzecz to samemu atakować. Potrzebujemy do tego mocnej rywalizacji w zespole.

Po porażce ze Śląskiem szczerze i emocjonalnie stwierdził pan, że Zawisza do uratowania ekstraklasy potrzebuje zmiany zawodników lub... trenera. Czy to nie był błąd i przyznanie się do pewnej bezradności?

- Ale ja nie powiedziałem: zmieńcie mnie. Stwierdziłem, że w tej konfiguracji personalnej drużyna doszła do limitu możliwości. Jest konieczny świeży impuls, a więc albo nowy trener z innym spojrzeniem, albo potrzeba trzech, czterech piłkarzy. Wrzucić nowych chłopaków, którzy dadzą szatni odmienne doświadczenie i swoją historię. Nam nie potrzeba 18-latków, ale graczy z boiskowym stażem.

Piłkarzy zagranicznych, czy polskich?

- Wolałbym, żeby to byli polscy gracze. Natomiast nie jest to łatwe. Przede wszystkim zależy nam na jakości i dlatego będą to piłkarze z Polski i z zagranicy.

Wiemy, że klub próbował namówić Grzegorza Kuświka z Ruchu, ale sprawa stała się nieaktualna, kiedy zainteresował się nim Lech, z którym Zawisza nie jest w stanie konkurować.

- Jest kilku fajnych zawodników na tej pozycji, ale każdego z nich jest szybko "zagospodarowywany". Ciężko na rynku z napastnikami.

Przyznał pan, że szuka napastnika. Rafael Porcellis niemal w ogóle nie strzela na bramkę rywale. A bez tego goli nie będzie.

- Chciałbym, żeby był groźny i oddawał więcej strzałów. Wtedy więcej miejsca mieliby skrzydłowi, czy ofensywny pomocnik. Z czego to wynika? Nie da się jasno określić. On też nie pracował w okresie przygotowawczym. Cenię tego piłkarza, bo wnosi wiele poświęcenia dla zespołu. Czy będzie w stanie udźwignąć drużynę wiosną? Nie wiem bo nie znam go na tyle, żeby to w 100 procentach określić.

W poniedziałek czeka pana rozmowa o transferach z właścicielem zespołu, Radosławem Osuchem.

- Rozmawiamy z właścicielem codziennie. Akurat teraz telefonicznie, bo Radosław Osuch przebywa za granicą. Ustalenia i rozmowy między nami trwają cały czas. W poniedziałek będzie to spotkanie w cztery oczy. Trwają aktualnie rozmowy z kilkoma zawodnikami. Zawisza wzmocni się zimą

Oczekiwania pana i właściciela, co do nazwisk nowych zawodników są rozbieżne

- Zawsze są rozbieżne. Załóżmy, że powiedziałbym, że najlepszym napastnikiem dla zespołu jest "Robert Lewandowski". Właściciel klubu go przecież nie sprowadzi, z oczywistych względów. Żartuję oczywiście, bo zawsze musimy wziąć pod uwagę pieniądze, które Zawisza jest w stanie wydać. I tak jest w każdym klubie. Dlatego nie ma w takiej sytuacji list właściciela i trenera. To wspólna lista.

WŁAŚCICIEL ZAWISZY, RADOSŁAW OSUCH O UTRZYMANIU I GOULONIE


Jest zawsze tak, że trener czuje sentyment do piłkarzy, przynajmniej niektórych, z którymi wcześniej pracował i chce ich mieć w nowej drużynie bardziej niż innych...

- Nie, choć bywa tak. Mam swoich byłych zawodników w Jagiellonii Białystok i tak samo jest z Lechem Poznań. Zawsze będę ich darzył sentymentem, ale podejmując decyzje transferowe w Zawiszy, szukam takich piłkarzy, którzy będą odpowiedni w Zawiszy i przydatni do wypełnienia celów w tym klubie. Będziemy walczyć o utrzymanie i będzie to bardzo trudna walka. Zagramy w drugiej ósemce, rywalizując z zespołami bazującymi na dobrym przygotowaniu fizycznym, walce i nieustępliwości. Nie możemy przegrać. Formułując więc listę zawodników, którzy mogą nas wzmocnić, kieruję się celami drużyny.

A co do Lecha?

- Oczywiście sprawdziłem też, kogo w Lechu może nie być po tej zimie.

Określił pan także dość szczegółowo cechy piłkarzy niezbędnych do obrony ekstraklasy. "Walczaki i doświadczeni - tak pan o nich powiedział:

- I posiadający oczywiście odpowiednie umiejętności, bo to rzecz nadrzędna. Nie chcę teraz mówić, czy Szymek Drewniak, Hubert Wołąkiewicz są piłkarzami odpowiednimi teraz dla Zawiszy. Nie czas bowiem, żeby rozmawiać o konkretnych nazwiskach. W każdym z 15 pozostałych klubów ekstraklasy jest zawodnik przydatny dla bydgoskiej drużyny.

Ostatnia pozycja zespołu utrudnia pewnie rozmowy transferowe.

- Nie ułatwia. Natomiast każdy z nich może tu przeżyć piękną przygodę. Jeśli wspólnie z nami uratuje ekstraklasę dla Bydgoszczy, pokaże wielki charakter i się wypromuje.

Więcej o:
Komentarze (14)
Mariusz Rumak o transferach: Zawisza się wzmocni na walkę o utrzymanie
Zaloguj się
  • bartek.london

    Oceniono 25 razy -1

    Rumak, ty szykuj zespół na wycieczki krajoznawcze za rok po Siedlcach, Głogowach i innych Chojnicach...

  • nexxnexx

    Oceniono 12 razy -2

    NAJLEPSZE ? Gól sprzedawczyków kiełbasy ! :) po utrzymaniu

  • werbasa

    Oceniono 23 razy -3

    Ostatnio na meczu było 500 widzów, odejdź pan panie Rumak stąd, weź ze sobą osuchów, nikt was tu nie chce. WON!

  • zygmunnto

    Oceniono 15 razy -3

    Rumak to słaby wuefista.

  • zakopane7777

    Oceniono 13 razy -3

    Koń trojański.

  • warta_socios

    Oceniono 16 razy -4

    podobno z tym trenerem wyraziło już chęć wspólpracy kilku zawodników m.in. ronaldinho gaucho, angel di maria czy zlatan ibrahimović więc może byc ciekawie

  • Pete Sim

    Oceniono 29 razy -9

    Co to za trener, jak mówi: " ...Nie, bo jak mógłbym się tego spodziewać..." "...Nie wiem bo nie znam go na tyle, żeby to w 100 procentach określić...", "...nie jest to łatwe..". Bez jaj. DOSŁOWNIE!!!

  • komentarzidiotyczny

    Oceniono 33 razy -13

    Największy hamulcowy tej drużyny siedzi na ławce trenerskiej!

  • welligborough

    Oceniono 29 razy -15

    Rumak ale kocopoly wygadujesz jak sie ma kase to mozna miec taki zespol jak ma Arsenal i do tego nie trzeba skonczyc kursu trenerskiego zeby to odkryc

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX