Sport.pl

Katastrofa Zawiszy Bydgoszcz. Od bohatera do zera

Zawisza nie zasługuje w tej chwili na ekstraklasę. To wina beznadziejnie grających piłkarzy, dwóch trenerów nie potrafiących poskładać zespołu oraz właściciela klubu, który nie umiał nad kryzysem w klubie zapanować
- Myślimy nad tym od początku sezonu i... w ogóle tego nie widać - Jakub Wójcicki próbował po czternastej w tym sezonie porażce w ten sposób tłumaczyć okoliczności fatalnej passy swej drużyny. Efektów "myślenia" rzeczywiście nie widać ani w postawie zawodników, ani u dwóch trenerów, którzy od lipca prowadzili zespół, ani także w działaniach Radosława Osucha.

Minęło zaledwie pół roku od zdobycia przez Zawiszę Pucharu Polski, niewiele mniej od wygrania Superpucharu. To dwa jedyne trofea zdobyte przez piłkarską drużynę klubu. Teraz stała się pośmiewiskiem futbolowej Polski. W tym stuleciu gorszy wynik po 19 kolejkach miała tylko Pogoń Szczecin z Brazylijczykami Ptaka (6 pkt w sezonie 2002/03). Tyle samo zaliczyły: Zagłębie Sosnowiec (2007/2008) oraz GKS Katowice (2004/2005).

Katastrofalna postawa na boiskach ekstraklasy rozpoczęła się zresztą już w poprzednim sezonie, kiedy trenerem był jeszcze Ryszard Tarasiewicz. Pod koniec marca zawiszanie pokonali 1:0 Śląsk Wrocław. Zapewnili sobie wtedy awans do gier w najlepszej ósemce ligi i utrzymanie w ekstraklasie. Od tego czasu zagrali 28 meczów. Przegrali aż 21 z nich. Zwyciężyli zaledwie trzy razy, zdobyli w sumie 13 punktów. Bydgoszczanie biją niechlubne rekordy.

Łódzki Widzew, który w czerwcu spadł z hukiem do I ligi, zaliczył wiosną w ekstraklasie 9 spotkań. I zdobył w nich więcej punktów niż Zawisza od kwietnia do połowy grudnia.

Liga Europy i Paixao

Jakie próbowano już tłumaczyć degrengoladę w tym sezonie?

Od Radosława Osucha słyszeliśmy najpierw dwie przyczyny: "start w Lidze Europy i spowodowana tym konieczność szybkich transferów" oraz "ciężki trening, który zaaplikował piłkarzom portugalski trener Jorge Paixao, a ci nie byli do niego latem przyzwyczajeni i stracili świeżość".

Z pierwszym wyjaśnieniem trudno się nie zgodzić, Ruch także przecież jest w strefie spadkowej. Nos zawiódł także Osucha, który godził się na transfery. Żaden z nowych zawodników nie dodał zespołowi jakości. U niektórych było widać już po pierwszym meczu, że są do niczego - to przypadek Joshuy Silvy. W przypadku innych na dojście do takiego wniosku trzeba było więcej czasu (David Fleurival, Anestis Argyriou). Jeszcze inni ciągle są w zespole, ale tylko dlatego, że nie ma zastępców - tak jest z Brazylijczykiem Samuelem Araujo.

- Źle zrobiłem, że przez ostatnie pół roku, mniej się angażowałem w działanie klubu - mówi Osuch. Wiele czasu spędził w Hiszpanii, fiaskiem zakończyła się zapowiada ścisła współpraca z FC Porto. Jego osobistym pudłem był także wybór Jorge'a Paixao na następcę Tarasiewicza. - Polecano mi go w Portugalii - wyjaśniał właściciel klubu, ale to byli bardzo źli doradcy.

Zmiana Paixao na Mariusza Rumaka także niczego nie zmieniła. Portugalczyk w siedmiu meczach zdobył trzy punkty. Były trener Lecha w dwunastu spotkaniach z Zawiszą zaliczył ich sześć. Piłkarze z Bydgoszczy grają tak samo słabo, jak wcześniej. Miewają tylko przebłyski lepszej formy.

Katastrofa na każdym poziomie

Katastrofalne obniżenie poziomu dotyczy wszystkich, bez wyjątku piłkarzy. Nie ma zawodnika w Zawiszy, o którym można powiedzieć, że grają lepiej niż rok temu. Jedni mają wytłumaczenie - w przypadku Herolda Goulona i Michała Masłowskiego to wielomiesięczne przerwy spowodowane kontuzjami. Innych nie tłumaczy już nic, bo od czasu "zarzynania" przez Paixao minęło niemal pół roku.

Nic nie pomogło. Nie zadziałało także ultimatum Osucha, w którym nazwała swoich graczy "pseudopiłkarzami". Co więc pozostało: głębokie zmiany w zespole.

EKSKLUZYWNA ROZMOWA Z MARIUSZEM RUMAKIEM


- Trzeba zmienić zawodników albo trenera - powiedział po porażce ze Śląskiem mocno sfrustrowany Rumak. Zapytaliśmy o to także czytelników. W sondzie na portalu bydgoszcz.sport.pl 60 procent opowiedziało się za drugim rozwiązaniem. Rumak jednak pozostanie i będzie próbował ratować Zawiszę przed spadkiem. W planach są transfery czterech-pięciu graczy, a więc wymiana połowy jedenastki. Chorwat Luka Marić i Rumun Cristian Pulhac to pierwsze z nich. Żadne zmiany by już jednak nie pomogły, gdyby nie regulamin ekstraklasy. Po rozegraniu 30 meczów dorobek wszystkich ekip będzie podzielona na dwa. Siedem ostatnich pojedynków w rundzie finałowej zdecyduje o losie Zawiszy w ekstraklasie.

Zdjęcie M-COLLECTION Sportowy MC48377 Zdjęcie Suunto SS018156000 Zdjęcie Timex T49973
M-COLLECTION Sportowy MC48377 Suunto SS018156000 Timex T49973
Sprawdź ceny » Porównaj ceny » Porównaj ceny »
źródło: Okazje.info


Więcej o:
Komentarze (43)
Katastrofa Zawiszy Bydgoszcz. Od bohatera do zera
Zaloguj się
  • jaca2014

    Oceniono 62 razy 34

    Katastrofa ?
    Wojciechu gdzie Twój wrodzony optymizm ?

    Start w Lidze Europy - chyba trudno się z tym zgodzić.
    Że będą Puchary wiadomo było 2 maja wieczorem, więc te bzdety niech opowiada współwłaściciel szwagrowi Plewie - ten na pewno uwierzy. Ile czasu trwało znalezienie trenera (Skorża był, ale się zmył)? Normalny klub już od maja szukałby wzmocnień, a tak z pięć dwunasta zatrudniono Jorgusia z Portugalii, który "wzmocnił" zespół po swojemu i tyle. Szybkie transfery - równie szybkie jak diagnoza ws Kaczmarka, tydzień przed ligą. Europejsko zarządzany klub. Brawo i jeszcze raz brawo.
    Może jeszcze coś o katastrofie frekwencyjnej, czy dalej zaklinamy rzeczywistość?

  • arius9

    Oceniono 42 razy 32

    Pomylka ? Rumak ? Przeciez Rumak juz sie skompromitowal w Poznaniu, na co liczyl Osuch jak bral tego cieniasa ???

  • bobbi1

    Oceniono 19 razy 7

    Przepraszam, ale czy to już kasują komentarze? Jak ostatnio zajrzałem tutaj to było ich więcej. Ups, wolność słowa znikła?

  • osielsko21

    Oceniono 25 razy 7

    Zawisza już jest trupem.... jego miejsce w pierwszej lidze, a później w dóóóółłłłłłł..... do tego dochodzi bojkot kibiców, którzy powrócą prawdopodobnie dopiero wtedy, gdy zmieni się właściciel.

  • szara22

    Oceniono 10 razy 6

    No tak najlepiej wywalić trenera,nie najprościej a tu należy obciąć płace czyli od wygranych płacić i remisów .

  • rupo13

    Oceniono 9 razy 5

    Pisałem Wam od samego początku - gwoździem do trumny będzie pseudo-trener Rumak. Oglądałem wszystkie mecze Kolejorza pod jego "wodzą" i tylko cudowi (oraz dobrym zawodnikom) zawdzięcza "swoje sukcesy". Oby ten facet nigdy więcej nie zrobił nikomu krzywdy!

  • zygmus722

    Oceniono 13 razy 3

    Z tymi transferami i trenerem to nie do konca tak jest.? W tamtym roku sytuacja byla o tyle inna, ze Osuch wyczekal do konca okna i pod koniec zaczal przeprowadzac transfery, kiedy zawodnicy zeszli troche z wymaganiami. Wowczas mozna bylo miec lepszego goscia za mniejsze pieniadze, niz na poczatku okna. To troche podobna sytuacja jak obecnie w zuzlu. Wydawac by sie moglo, ze na takiego Grega Hancocka musi byc kolejka chetnych, w koncu to mistrz swiata, najskuteczniejszy zawodnik eligi... w rzeczywistosci Hancock chcial na poczatku ogromne pieniadze i chetnych nie bylo, a dzis chce zdecydowanie mniej, bo wie, ze teraz to juz nie on rozdaje karty. Dzis Hancocka mozesz miec za podobne pieniadze, co na poczatku okna zawodnika dobrego, solidnego, ale spoza pierwszej 10 najsuteczniejszych. Podobnie dzialal Osuch, jak mogl sobie pozwolic na czekanie to czekal i chwalil sie, ze nieduze pieniadze ma fajnego grajka, ale teraz przyszlo kupowac na poczatku i za te same pieniadze kupil samych ananasow i parodystow, bo pieniadze tylko na tyle pozwalaly.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX