Herold Goulon spotka się z Vasco, swoim kolegą z Zawiszy

Francuski piłkarz rozwiązał wczoraj kontrakt z bydgoskim klubem. Chce go Ryszard Tarasiewicz w Koronie Kielce, ale Herold Goulon myśli o wyjeździe na Cypr. A przede wszystkim musi się wyleczyć
Francuski pomocnik ponad rok temu był jednym z najlepszych i najbardziej kreatywnych zawodników środka pola w polskiej ekstraklasie. Potężnie zbudowany piłkarz zachwycał dryblingami, niezwykłymi podaniami i świetną grą w defensywie. Straszył rywali już samą posturą - 193 centymetry wzrostu i 90 kilogramów wagi budziły wrażenie.

To jednak już przeszłość w Zawiszy. Od wczoraj Goulon już nie jest zawodnikiem bydgoskiego klubu. Kontrakt, który kończył się 30 czerwca 2015 roku, rozwiązano za porozumieniem stron. Zwykle oznacza to, że zawodnikowi trzeba zapłacić część z tych pensji, które pozostały do zakończenia umowy. Goulon był najlepiej opłacanym z zawodników Zawiszy. Zarabiał ponad 8 tys. euro.

Jesteś kibicem z Bydgoszczy? Dyskutuj i dołącz do nas na Facebooku Sport.pl Bydgoszcz

Na rozstanie z Francuzem zanosiło się od kilku tygodni. Z klubu dochodziły nieoficjalne informacje, że może się skończyć odejściem, głównie chodziło o problemy zdrowotne Francuza. Przypomnijmy, że w grudniu 2013 roku, na początku ostatniego wówczas, meczu z Lechem Poznań, musiał zejść z boiska z urazem pleców. Potem próbował zimą rozpocząć przygotowania z zespołem, ale nie dał rady. Nie przyniosło skutku leczenie w Paryżu. Skończyło się na operacji w szpitalu wojskowym w Bydgoszczy. Implant kręgu lędźwiowego wszczepił mu prof. Marek Harat.

Goulon wrócił na boisko w październiku. Zagrał osiem meczów, ale tylko dwa od 1. do 90. minuty. Schodził z boiska, odczuwał bóle w plecach. Nie było do końca wiadomo, czy walcząca o utrzymanie drużyna może na niego liczyć w 100 procentach. Klub pożegnał się z nim wczoraj krótkim oświadczeniem. Napisał w nim: "Życzymy Ci przede wszystkim zdrowia, dalszego rozwoju kariery piłkarskiej i nieustającej pasji do gry w piłkę nożną."

Jaka będzie przyszłość tego niezwykle lubianego zawodnika, jeszcze nie wiadomo. Jego interesy reprezentuje firma JSMG należąca do Kajetana Osucha, syna właściciela bydgoskiego klubu. W swojej "stajni" ma jeszcze m.in. Michała Masłowskiego, Andre Micaela, Luisa Carlosa i Micę.

Kajetan Osuch napisał na twitterze: "Ciężko powiedzieć co dalej, teraz wylot na Cypr i treningi z Doxą (klub Vasco), a raczej konsultacje lekarskie".

Być może jednak piłkarz zostanie w ekstraklasie, bo bardzo chce go ściągnąć do Korony Kielce Ryszard Tarasiewicz. Były szkoleniowiec Zawiszy jest wielbicielem talentu Francuza. Świetnie się dogadywali w Bydgoszczy. Goulon publicznie wyrażał żal po odejściu trenera z Zawiszy. Korona zaproponowała mu umowę do końca sezonu.

Zawisza, jeszcze przed rozwiązaniem kontraktu, zabezpieczył się przed stratą Goulona. Klub zatrudnił 26-letniego Białorusina Iwana Majewskiego. Były kapitan FK Mińsk gra na tej samej pozycji co Francuz i to on, razem z Kamilem Drygasem, stworzy duet defensywnych pomocników.

Jak grał Goulon w Zawiszy. Zobacz film z najlepszymi akcjami.