Kilka wysokich not. Oceniamy Zawiszę po meczu w Gdańsku [SONDAŻ]

W drugim tegorocznym spotkaniu w T-Mobile Ekstraklasie bydgoscy piłkarze zremisowali bezbramkowo w Gdańsku z Lechią. My tradycyjnie już oceniamy naszych zawodników. Skala ocen od 1 do 10.
Jesteś kibicem z Bydgoszczy? Dyskutuj i dołącz do nas na Facebooku Sport.pl Bydgoszcz

Grzegorz Sandomierski - 7

Praktycznie nie popełniał błędów, może poza jednym, gdy niepotrzebnie wyszedł do Grzelczaka. Na szczęście pomocnik gospodarzy spudłował. Sandomierski po raz kolejny udowodnił, że może być mocnym punktem zespołu.



Jakub Wójcicki - 6

Już w spotkaniu z Górnikiem błysnął formą. Teraz może tak dobrze jak przed tygodniem nie zagrał, ale determinacji i ambicji na boisku nie można mu odmówić. Jeszcze jesienią męczył się na pozycji bocznego obrońcy. Teraz czuje się tam coraz lepiej.



Luka Marić - 6

Wspólnie z Andre Micaelem tworzy bardzo dobry duet środkowych obrońców. Niezwykle czujny na własnym polu karnym. Dużo widzi i potrafi czytać grę. Popełnił jeden błąd, gdy pozwolił w II połowie strzelić Grzelczakowi, ale poza tym należą mu się pochwały.



Andre Micael - 6

Ocena podobna jak w przypadku Maricia. Nie boi się podejmować odważnych decyzji. W Gdańsku miał trudne zadanie. Musiał pilnować Colaka i wywiązał się z tego zadania wzorowo.



Sebastian Ziajka - 5

Przed tygodniem trener Rumak postawił na Cristiana Pulhaca. Rumun jednak zawiódł i teraz na lewą stronę wrócił Ziajka. Meczem z Lechią pokazał, że trener postąpił słusznie.



Kamil Drygas - 7

Najlepszy piłkarzy po stronie Zawiszy. Walczył, przerywał akcje i jeszcze miał szanse na zdobycia gola. Szkoda, że w pierwszej połowie nie udało mu się pokonać Bąka.



Iwan Majewski - 6

Przed tygodniem zagrał świetnie, a tym razem może nie świetnie, ale bardzo dobrze. Już drugi mecz pokazał, że póki co, obok Maricia, to najlepszy zimowy transfer Zawiszy.



Alvarinho - 6

Kolejne udane trafienie trenera Rumaka. Zamiast Smektały wystawił Alvarinho i filigranowy Portugalczyk odpłacił się dobrą grą. Szczególnie w I połowie wszędzie było go pełno. Z taką chęcią do gry nie musi obawiać się, że znowu wyląduje na ławce rezerwowych.



Cornel Predescu - 4

Kolejny rezerwowy z meczu z Górnikiem, który tym razem wyszedł w wyjściowym składzie. I zawiódł. Rumun miał kreować grę Zawiszy, a na boisku był kompletnie niewidoczny.



Sebastian Kamiński - 4

W I lidze był czołowym piłkarzem. Na poziom ekstraklasy jeszcze nie wskoczył. Było to widać przed tygodniem w pojedynku z ekipą z Łęcznej i było widać w Gdańsku.



Josip Barisić - 4

Zastanawiać może fakt, dlaczego nie został zmieniony. Chorwat ma ochotę do gry, ale wygląda na kompletnie zagubionego, jeśli chodzi o zgranie z kolegami. Ma strzelać dla Zawiszy gole, a nie potrafi nawet stworzyć zagrożenia pod bramką rywali.



George Alawerdzaszwili - 5

Gruzin miał obejrzeć mecz z trybun, ale ostatecznie najpierw usiadł na ławce rezerwowych, a w II połowie pojawił się na boisku. I to w koszulce z numerem 6. Z tym samym, z którym grał do niedawna Michał Masłowski. Alawerdaszwiliemu do Masłowskiego jeszcze daleko. Choć widać, że może być z niego pożytek.

Kto był najlepszym piłkarzem Zawiszy w meczu z Lechią?