Jerzy Brzęczek: Mówiłem, że z Zawiszą będzie trudniej. Nie myliłem się

W meczu 21. kolejki T-Mobile Ekstraklasy piłkarze Zawiszy zremisowali 0:0 w Gdańsku z Lechią.
Jesteś kibicem z Bydgoszczy? Dyskutuj i dołącz do nas na Facebooku Sport.pl Bydgoszcz

- Mówiłem, że w meczu z Zawiszą będzie nam trudniej niż z Wisłą i nie myliłem się. Po tym spotkaniu pozostaje spory niedosyt, bo naszym planem były trzy punkty - powiedział szkoleniowiec Lechii Jerzy Brzęczek

- Z przebiegu gry byliśmy lepszą drużyną. Mieliśmy więcej sytuacji, ale nie udało nam się strzelić bramki. Przyjmujemy jednak ten punkt, bo w naszej sytuacji każdy punkcik jest bardzo cenny, choć planem oczywiście były trzy - przyznał Brzęczek.

Zdaniem trenera gdańszczan o braku wygranej z Zawiszą zaważyła słaba gra zespołu w pierwszej połowie.

- Przed przerwą brakowało nam agresywności, zbyt długo trzymaliśmy piłkę, co dawało możliwość przeciwnikowi doskoku do naszych zawodników. Poza tym rywal zagęścił środek pola i było trudno nam się przedrzeć pod bramkę Grzegorza Sandomierskiego. W drugiej połowie chcieliśmy zagrać szybciej, mijać środkową linię przeciwnika i zagrywać piłkę między jego strefy. Stąd też zmiana Mateusza Możdżenia na Ariela Borysiuka. I rzeczywiście po przerwie nasza gra się poprawiła, z wyjątkiem może 10 minut, kiedy nie mogliśmy poradzić sobie z chaosem po jednej z kontr bydgoszczan - zauważył Brzęczek.