Sport.pl

Gorący sparing Zawiszy w Gdańsku. Była czerwona kartka

Bydgoscy piłkarze zremisowali 2:2 z Lechią. Już w 34. min czerwoną kartkę zobaczył Andre Micael, a przed przerwą doszło do przepychanek na boisku. W bramce Zawiszy zagrał Wojciech Kaczmarek
Tylko on oraz Jakub Łukowski i Jakub Świerczok zagrali przez 90 minut. Pozostali zawodnicy występowali z reguły po jednej połowie. Wyjątkiem był Paweł Strąk, który już w 35. min zastąpił Andre Micaela. Portugalczyk odbił ręką piłkę zmierzającą do pustej bramki. Dostał za to czerwoną kartkę. Jako że to sparing, wszedł za niego Strąk. Podyktowany rzut karny na gola zamienił Kevin Friesenbichler.

W tym momencie było 2:1 dla Lechii. Gospodarze zdobyli pierwszego gola w 19. minucie. Piłkę z prawego skrzydła dośrodkował Maciej Makuszewski, głową przed "szesnastkę" zagrał ją Grzegorz Wojtkowiak, a tam był już Ariel Borysiuk, który strzałem bez przyjęcia posłał piłkę obok bramkarza Zawiszy.

Bydgoszczanie wykorzystali kontratak w 31. minucie. Po wrzutce z lewego skrzydła w polu karnym Lechii walkę o piłkę z Dźwigałą wygrał Jakub Świerczok i z bliska nie dał szans Mateuszowi Bąkowi.

Tuż przed przerwą na boisku ponownie zrobiło się gorąco, kiedy Mica odepchnął bez piłki Dźwigałę. Na pomoc koledzy do napastnika Zawiszy ruszyli niemal wszyscy piłkarze Lechii, ale na szczęście obyło się bez rękoczynów.

W drugiej połowie szkoleniowiec Zawiszy Mariusz Rumak wymienił niemal całą jedenastkę. W 82. minucie bydgoszczanie wyrównali, kiedy sprzed narożnika pola karnego fantastycznym strzałem popisał się Jakub Smektała, posyłając piłkę w samo okienko bramki Lechii.

Lechia - Zawisza 2:2 (2:1)

Bramki: 1:0 Borysiuk (19.), 1:1 Świerczok (31.), 2:1 Friesenbichler (35. karny), 2:2 Smektała (82.)

Zawisza: Kaczmarek - Wójcicki (46. Nawotczyński), Andre Micael (34. Strąk), Marić (46. Pulhac), Ziajka (46. Gołdyn) - Kamiński (46. Smektała), Alawerdaszwili (46. Denković), Łukowski, Mica (46. Barisić) - Alvarinho (46. Cywiński) - Świerczok

Więcej o:
Komentarze (38)
Gorący sparing Zawiszy w Gdańsku. Była czerwona kartka
Zaloguj się
  • fajnymanolo

    Oceniono 71 razy -47

    Tacy piłkarze jacy kibice w osuchteam :) Strachliwi jacyś, na spotkanie odnośnie dopingu boją się przyjść Ci drudzy, na wyjazd boją się pojechać, biletu boją się kupić, to czego od kopaczy od herbu hydrobudowy się spodziewać, kolegę by im skatowali, a Ci stali jak "pionki na szachownicy". Tam jeden za drugim się nie wstawi, tam jeden drugiego sprzeda jak radek o to poprosi, tak jak sprzedali własnych kibiców podpisując"cyrograf z panem od przegranych spraw sądowych". Najlepszy przykład Masłowski, co chodził na radka smyczy, a jak znalazł nowego Pana, to na starego "szczeka" :-) Ludzie bez honoru.

  • jaca2014

    Oceniono 79 razy -47

    "...kiedy Mica odepchnął bez piłki Dźwigałę. Na pomoc koledzy do napastnika Zawiszy ruszyli niemal wszyscy piłkarze Lechii, ale na szczęście obyło się bez rękoczynów."
    Pytanie
    Co w tym czasie robili koledzy Mici z drużyny ???

    "Na szczęście ..."
    Co jest ?
    To lechia powinna spier ... w podskokach przed kolegami Mici . Podobno są drużyną. To nie grał jednak Zawisza. Zawisza stanąłby za swoim !!!
    Za dawnych czasów II ligi w Żaganiu pajace z Czarnych "popychali" naszego Galdino za to, że niechcący kopnął piłką w głowę leżącego piłkarza Czarnych. Klatka z nami trzeszczała, a ochrona truchlała . Piłkarze z trenerem Murawskim jednak poszli na Czarnych w obronie Zawiszaka jak przestało na Zawiszaków. Murawski wtargnął nawet na murawę i pierwszy leciał z odsieczą Galdinio. Tak było w Zawiszy dawniej
    Piłkarze Czarnych Żagań nauczyli się że Zawiszaka się nie tyka, bo za nim stoi drużyna z trenerem i kibole. A teraz pisze się ...mieliśmy szczęście że nie doszło do rękoczynów !!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX