Mistrz przerwał rekordową serię Zawiszy [ZDJĘCIA]

W niedzielę minęło 233 dni, jak Zawisza jest ostatni w tabeli ekstraklasy. Będzie jeszcze musiał trochę dzierżyć czerwoną latarnię, bo przegrał z Legią w Warszawie. To pierwsza porażka naszych piłkarzy w tym roku.
Seria bez porażki w lidze trwała od połowy lutego. Mistrzowie Polski przerwali także passę sześciu kolejnych zwycięstw. Na mecz z Legią trener bydgoszczan Mariusz Rumak zmienił wyjściową jedenastkę, która tydzień temu ograła 4:1 GKS w Bełchatowie. Jedna zmiana była naturalna. Do składu wrócił Kamil Drygas, który odpokutował już karę dwóch spotkań za 12 żółtych kartek. Drygas, razem z Iwanem Majewskim, tworzył parę defensywnych pomocników. Portugalczyk Mica powędrował w związku z tym do przodu, na pozycję nr 10. Zmiana nastąpiła także w ataku. Rumak postawił na Jakuba Świerczoka, a na ławce zasiadł Chorwat Josip Barisić. Świerczok strzelił w dwóch poprzednich meczach z Pogonią i Bełchatowem po jednej bramce. Szybki piłkarz bardziej się mógł przydać w kontratakach. Szkoleniowiec Legii Henning Berg pozostawił natomiast wśród rezerwowych obu byłych zawodników Zawiszy; Michała Masłowskiego i Igora Lewczuka. W środku pomocy miał piłki dzielić Brazylijczyk Guilherme.

Dla trenera bydgoskiej drużyny to piąty mecz z Legią na Łazienkowskiej. Poprzednio przyjeżdżał z Lechem. W debiucie było zwycięstwo, potem trzy porażki. - Po raz pierwszy nie jadę na Legię jako zespół, który koniecznie musi wygrać. Legia musi, a my nie mamy ciśnienia. Wyjdziemy zagrać dobrą piłkę. Będziemy grali tak, by wygrać. - mówił przed meczem. Bydgoszczanie rozpoczęli ostrożnie, czekając na ataki legionistów. Gdy gospodarze byli przy piłce, a posiadali ją w pierwszej połowie przez 57 proc. czasu spotkania. Mica cofał się, wchodząc między Drygasa i Majewskiego. Najgroźniejsze dla zawiszan, których dopingowała grupa około 30 kibiców, były stale fragmenty gry. Po rzutach rożnych bitych przez Tomasza Brzyskiego robiło się gorąco pod bramką Grzegorza Sandomierskiego. Światową klasę pokazał w 13 min, gdy obronił trzy strzały z bliska. Po rzucie rożnym Brzyskiego uderzał najpierw Ivica Vrdoljak, a potem dwukrotnie Marek Saganowski. Bramkarz Zawiszy zwijał się na linii bramkowej, a w końcu udało się mu wybić piłkę na róg. W 20 min obronił jeszcze główkę Kucharczyka, a pod koniec pierwszej połowy groźne strzały z dystansu Guilherme.

Pierwsze 20 minut należały zdecydowanie do Legii. Potem gra się wyrównała. W 25 min akcja Alvarinho-Mica-Świerczok powinna zakończyć się golem dla Zawiszy. Bydgoszczanie wprowadzili piłkę w pole karne. Świerczok uderzył ponad poprzeczką z 7 metrów. W 32 min zawiszanie próbowali powtórzyć sztukę z wolnym w meczu, w Chorzowie. Było takie samo zgranie Drygasa głową pod bramkę Kuciaka, ale legioniści zdołali wybić piłkę.

Po przewie znowu zaatakowali gospodarze, ale Sandomierski był na posterunku i wybił piłkę spod nóg szarżującego Saganowskiego. Zawisza dał sobie jednak strzelić gola w 57 min, po akcji, po której bramki być nie powinno. Po prawej stronie zagapili się Wójcicki z Sebastianem Kamińskim przy wyrzucie piłki z autu. Poszła szybka akcja pod bramkę i tam po groźny wczoraj Żyro główkował ponad Sandomierskim w długi róg bydgoskiej bramki. Siedem minut później fatalny błąd popełnił jeden z najpewniejszych wiosną punkt zespołu. Wójcicki próbował główkować do Sandomierskiego, ale źle trafił w piłkę. Kucharczyk z łatwością do niej dobiegł i przelobował bramkarza.

Zawiszanie nie umieli niestety po przewie stworzyć groźnej akcji pod bramką Kuciaka. Po 28 kolejkach ciągle są ostatni. Na szczęście przegrały Cracovia i Piast, a zremisował swój mecz Ruch. W piątek o 18. na stadionie przy Gdańskiej bydgoszczanie zagrają arcyważny pojedynek z Cracovią.



Legia - Zawisza 2:0 (0:0)

Bramki: 1:0 Żyro (57.), 2:0 Kucharczyk (64.)

Legia: Kuciak- Broź, Astiz, Rzeźniczak (88. Lewczuk), Brzyski- Jodłowiec, Vrdoljak- Żyro, Guilherme (77. Masłowski), Kucharczyk- Saganowski

Zawisza: Sandomierski- Wójcicki, Andre Micael, Marić, Ziajka- Majewski, Drygas- Pawłowski (46. Kamiński) Mica. Alvarinho (78. Smektała)- Świerczok (62. Barisić)

Widzów: 16464

Inne wyniki 28. kolejki: Śląsk Wrocław - Lechia Gdańsk 3:0, Cracovia - Pogoń Szczecin 0:1, Jagiellonia Białystok - Piast Gliwice 2:1, Korona Kielce - Ruch Chorzów 0:0, Podbeskidzie Bielsko-Biała - Wisła Kraków 2:2, Górnik Łęczna - Lech Poznań 1:1. Mecz Górnika Zabrze z GKS-em Bełchatów odbędzie się w poniedziałek.

Tabela:

1. Legia285255-29
2. Lech284848-27
3. Jagiellonia284541-35
4. Śląsk284342-34
5. Wisła284045-38
6. Podbeskidzie283940-43
7. Pogoń283836-35
8. Lechia283832-34
-------------------------------------------------

9. Górnik Z.273738-39
10. Korona283631-38
11. Górnik Ł.283430-34
12. Piast283333-42
13. Ruch283233-36
14. Cracovia283129-40
15. GKS273023-37
16. Zawisza282931-47