Opinia politycznie niepoprawna. W sprawie miejskiej kasy na sport

Dzięki zdobyciu Pucharu Polski Zawisza zagra w II rundzie kwalifikacji Ligi Europy

Dzięki zdobyciu Pucharu Polski Zawisza zagra w II rundzie kwalifikacji Ligi Europy (Fot. Tymon Markowski / Agencja Gazeta)

Bydgoszcz nie powinna żałować pieniędzy na sport. Ciągle bowiem szukamy po omacku dźwigni do promocji miasta. Niepotrzebnie, bo ściskamy ją w ręku. Trzeba tylko pociągnąć.
Obserwuj autora na twitterze @WBorakiewicz

- Sport to najtańsza z możliwych form promocji naszego miasta. Nie ma łatwiejszego sposobu, żeby dotrzeć do wielkiej rzeszy ludzi, liczonej w dziesiątkach i setkach tysięcy z marką Bydgoszcz niż właśnie poprzez sport - przekonuje szef klubu siatkarskiego Transfer Bydgoszcz Piotr Sieńko.

- Dzięki grze Zawiszy w ekstraklasie o 40 razy zwiększyła się liczba informacji o mieście w mediach - dodaje właściciel piłkarskiej spółki WKS Zawisza Radosław Osuch.

- Wywalczyliśmy miejsce w Eurolidze dla klubu i miasta. Z korzyścią dla wszystkich byłoby, żeby mówiono o nas dzięki temu w Europie - mówi Waldemar Kotecki, prezes firmy Polwell, głównego sponsora koszykarek Artego.

Byli w biznesie, są w sporcie

Ich kluby, których są prezesami, właścicielami czy sponsorami łączy jedno - w ostatnim czasie podążyły do bydgoskiego ratusza, żeby poprosić o dodatkowe pieniądze.

Artego poszło po milion złotych na start w Eurolidze. Koszykarki zaliczyły najlepszy sezon w historii. Dzięki wicemistrzostwie Polski, zdobyły prawo gry w najbardziej prestiżowych rozgrywkach, w których występuje tylko szesnaście najlepszych zespołów.

Tyle samo chciał siatkarski Transfer. Ta drużyna chciała dodatkowe pieniądze wykorzystać na udział w europejskim Challenge Cup, trzecim pod względem rangi pucharze europejskim. 500 tys. z owego miliona klub zamierzał przeznaczyć na koszty występów, a pozostałe pieniądze wydać na wzmocnienie drużyny

W poniedziałek w ratuszu pojawiła się delegacja spółki piłkarskiej WKS Zawisza: prezes Anita Osuch, właściciel Radosław Osuch oraz dyrektor sportowy Łukasz Skrzyński. Drużyna spadła z ekstraklasy i bez zwiększonej pomocy z miasta nie ma szans doń szybko powrócić. Prezydent Rafał Bruski poprosił ich o przysłanie pisemnego wniosku. W środę po południu go dostał. Zawisza prosi o zwiększenie dotychczasowej dotacji o 750 tys. zł. Miałaby wynosić w sumie 3,75 mln.

Ktoś powie: Zachwalają siłę i łatwość promocji Bydgoszczy poprzez sport, bo chcą dodatkowych pieniędzy.

I to prawda, ale Kotecki, Sieńko i Osuch to ludzie biznesu. Nie tylko wyciągają rękę. Sieńko był przecież szefem Rieber Foods Polska, części potężnego koncernu spożywczego. Kotecki stworzył firmę Polwell i sponsoruje dwie bydgoskie drużyny: Artego oraz Astorię.

Znają się na tym, jak działa marketing. - Oczywiście nie wszystkie działania marketingowe są policzalne, mierzalne czy skuteczne. David Ogilvy [jeden z twórców współczesnej reklamy - przyp. red.] mówił, że 50 procent pieniędzy wydawanych na reklamę to kasa wyrzucona w błoto, ale nikt nie wie, które to jest 50 procent - podkreśla Kotecki.

Trzeba więc znaleźć taki sposób na promocję Bydgoszczy, żeby ryzyko wyrzucenia miejskich pieniędzy w błoto zmniejszyć do minimum. A najlepiej wskazać, które z owych 50 procent tam mogą trafić. I tych akurat nie wydawać, albo wydać inaczej.

Rozstajne drogi naszej promocji

Poszukiwanie promocyjnych pomysłów, które w Bydgoszczy trwa od wielu lat, chadzało różnymi ścieżkami. Miasto zapłaciło kilka lat temu za pomysł, żeby promować się przez psa Szarika oraz jego czterech pancernych. Bydgoszcz "grała" wprawdzie w serialu niemieckie miasteczko Ritzen, obergefreiter Kugel brodził w naszej śluzie, a wieża czołgu z numerem 102 jest wkopana przy rondzie gen. Maczka. Nie dało się jednak zbudować z tego pomysłu na pokazanie Bydgoszczy krajowi.

Tak samo w różne strony błądzi idea pokazywania się dzięki rzece w środku miasta i naszej Wyspie Młyńskiej. Zarzucono pomysł z muzycznym festiwalem. Trwa z powodzeniem i rozwija się Ster na Bydgoszcz - świetna impreza, ale jednak o mocno lokalnym wydźwięku. I robiona raz w roku, bez cotygodniowej powtarzalności, jak w przypadku sportowych wydarzeń.

Natomiast sportowe stereotypy związane z Bydgoszczą są już utrwalone w świadomości od wielu lat. Zbigniew Boniek, prezes PZPN i wielki piłkarz. Tomasz Gollob - najlepszy żużlowiec w dziejach tego sportu w Polsce. Obie te postaci ewidentnie się kojarzą; to bydgoszczanie. W tej ważnej materii powszechnego i podświadomego skojarzenia, tak istotnej dla promocji, nie trzeba niczego wymyślać na siłę i do Bydgoszczy doklejać. Powszechnie w Polsce znani ludzie sportu są od nas, z naszego miasta.

Ratusz już rozstrzygnął, ile da koszykarkom Artego na Euroligę. Przeznaczył na to 500 tys. zł. Może nie wystarczyć, bo termin zgłoszenia drużyny do rozgrywek mija w połowie czerwca, a klubowa akcja poszukiwania sponsorów nie dała spodziewanych rezultatów. Miasto odmówiło dodatkowego wsparcia siatkarzom Transferu i ze startu w Challenge Cup wyjdą pewnie nici.

Dziś natomiast prezydent Rafał Bruski zdecyduje, co z Zawiszą. Osuch zgłosił, że potrzebuje 3,75 mln. Zadeklarował, że sam dołoży 2 mln złotych. Kiedy zespół awansował z I ligi do ekstraklasy w 2013 roku, w klubowym budżecie było 5,5 mln złotych. Obecna kwota jest więc podobna. - Finansowanie na poziomie, który określiłem daje klubowi szansę na walkę o powrót do ekstraklasy. Mnie nie interesuje gra o 8-10 miejsce w I lidze - mówi właściciel Zawiszy, który za rok chce znowu cieszyć się z awansu.

W grze o dodatkowe pieniądze ma, mimo balastu, jakim jest spadek, niebagatelny atut - transmisje telewizyjne. I ligę od początku sierpnia będzie pokazywał bowiem Polsat Sport. To, spośród kanałów sportowych, telewizja o najwyższej oglądalności w kraju. Gwarantuje pokazywanie w każdy weekend dwóch meczów. Relacje w Polsacie Sport z I ligi mogą mieć wyższą oglądalność niż transmisje w kodowanym Canal+ z pojedynków ekstraklasy, które oglądało 150-180 tys. widzów. A to już łatwa w obliczeniu wartość dla promocji Bydgoszczy, która już przecież wydała duże pieniądze na pokazywanie się jako miasto sportu. Warto dać sobie teraz szansę, żeby ich nie wyrzucić w błoto i z miasta stać się miasteczkiem bez właściwości.

Jesteś kibicem z Bydgoszczy? Dyskutuj i dołącz do nas na Facebooku Sport.pl Bydgoszcz

Zobacz także
  • Konferencja Zawiszy Rumak zostaje w Zawiszy? Trener: Nie potrafię odpowiedzieć
  • Legia - Zawisza 2:0 Klub z czołówki ekstraklasy ma oko na pomocników Zawiszy
  • Kadra kobiet Cztery bydgoskie koszykarki w mistrzostwach Europy
Komentarze (20)
Opinia politycznie niepoprawna. W sprawie miejskiej kasy na sport
Zaloguj się
  • doribori

    Oceniono 16 razy 12

    (...) ale Kotecki, Sieńko i Osuch to ludzie biznesu. Nie tylko wyciągają rękę. Sieńko był przecież szefem Rieber Foods Polska, części potężnego koncernu spożywczego. Kotecki stworzył firmę Polwell i sponsoruje dwie bydgoskie drużyny: Artego oraz Astorię.
    A Osuch? Podpowiem: Restauracja Mandolino i Biuro Podróży Presto. Można sprawdzić jakie miał sukcesy w tych biznesach...
    Panowie Sieńko i Kotecki nie wystawiają raczej na swoje kluby faktur za usługi doradcze na setki tysięcy, miliony złotych. Taka mała różnica.

  • jaca2014

    Oceniono 27 razy 11

    Felieton ma to do siebie, że jest tworem autorskim i wszystko w nim można. czy są jakieś granice ? Dla Wojciecha Borakiewicza nie !
    Dziś Wojciech, dziennikarz sportowy, któremu ktoś wmówił, że jest opiniotwórczy to udowodnił.
    Wojciech na piłce nożnej nie zna się, albo zna się słabo. Z biznesem jest jeszcze gorzej.
    Marketing to widzę jego rybka.
    Zaaplikował nam solidną wierszówkę.
    Mógł napisać krotko.
    Ja i za mną wszyscy czytelnicy (czy chcą czy nie) uważamy, że prezydent Bruski ma dać Osuchowi pieniądze, bo Osuch tak chce
    Zobaczcie jak krótko i czytelnie.
    Ale nie On musiał popłynąć . Rozwodzi się o marketingu i reklamie jak baba ze straganu na Piastowskim.
    Jak ja bym prowadził firmę wg jego doktryny (śmiało możemy ja nazwać doktryna Borakiewicza) to w 2 miesiące straciłbym firmę i majątek.
    Na jakich tajnych kompletach wyłuszczali te tajniki marketingu. ? A może jakiś dobry wujaszek z Poznania udzielał korepetycji ?
    Nie ważne z jakim przesłaniem i do kogo chcesz dotrzeć poprzez działania marketingowe. Ważne żebyś zaistniał !!!
    Tak to postępują celebryci "matołku marketingowy".
    Firmy określają potencjalnego odbiorcę i cel jaki chcą osiągnąć.
    W doopie mają rozgłos jako szum medialny ( sorki za doopę - dla ks3 jak czyta jego dziecko)
    Co da naszemu miastu rozgłos ?
    Jakie wymierne skutki dała informacja, że w naszym mieście jest Trynkiewicz ? A jego każdy zna z nazwiska !!!
    Weź Ty się ale je... w ten.... i przestań pisać głupoty, bo obrażasz nasza inteligencję.

    Ty prezydenta nie ucz liczenia
    Jego w VI LO matematyki uczył p. Tyburek. Ty u Tyburka miałbyś "wc", a może od razu "wc2" (wc - wielki cwaniak , wc2 - wielki cwaniak do kwadratu)
    Zapamiętaj dziennikarzu .
    Nie miej nad dobro miasta Bydgoszczy własnego !!!!

    500 000 zł do 1 mln to wszystko co może, ale nie musi dostać Osuch z Bydgoszczy.
    Pod warunkiem, że inni też dostaną z miejskiej kasy

    Napisz nam jakie są podstawy i jakie przesłanki, by twierdzić, że drużyna Osucha zdobędzie awans.
    Tylko nie pisz bo Osuch powiedział .
    Proszę oszczędź nam tego.

    PS
    Sponsorzy Zawiszy ? Trzeba w nich zaszczepić miłość do tego klubu.
    Nie opowiadać pierdoły i się przechwalać na VIP-ie.

    Mój wnuk ostatnio mi powiedział, że jak będzie duży to mi kupi Zawiszę, żebym nie był z kolegami taki smutny i znowu chodził na mecze i jeździł na wyjazdy.
    Spytał mnie czy się cieszę i co zrobię ?
    Odpowiedziałem, że pierwsze to dam zakaz stadionowy Borakiewiczowi, by nie szkodził bydgoskiemu Zawiszy.
    Mógłbym tu podać nazwiska osób, które by poprowadziły ten klub ku przyszłości, ale to nie moja rola, a prezydenta Bruskiego.
    On też wie, że w Bydgoszczy są takie osoby. I żadna z tych osób nie nazywa się Osuch czy Skrzyński

    Jeden za wszystkich - wszyscy za Zawiszę !!!
    Zawisza nigdy nie zginie !!!

    "Zawisza to MY, a nie Osuch i ...."

  • doribori

    Oceniono 12 razy 6

    (...) ale Kotecki, Sieńko i Osuch to ludzie biznesu. Nie tylko wyciągają rękę. Sieńko był przecież szefem Rieber Foods Polska, części potężnego koncernu spożywczego. Kotecki stworzył firmę Polwell i sponsoruje dwie bydgoskie drużyny: Artego oraz Astorię.
    A Osuch? Podpowiem: Restauracja Mandolino i Biuro Podróży Presto. Można sprawdzić jakie miał sukcesy w tych biznesach...

  • letalin

    Oceniono 18 razy 6

    Może rozumuję zbyt prosto, ale dlaczego miasto ma nagradzać prywatną firmę dotacją, kiedy ta w wyniku swoich niepowodzeń i błędów traci dotychczasowe źródło utrzymania i od ponad roku robi wszystko, żeby nie było kibiców na trybunach? Frazesy o promocji miasta, ale dlaczego płacić więcej za mniej? Przecież Zawisza w Ekstraklasie był wizerunkowo cenniejszy niż w 1 lidze. Dawanie takich samych dotacji jak w ubiegłym roku jest już nadmierną hojnością, a Osuch chce więcej! Chce od miasta, o którym sam mówił, że jest biedne.

  • letalin

    Oceniono 12 razy 4

    Ważne jest jeszcze to, że miasto płaci ustaloną dotację plus VAT, czyli do wynegocjowanej sumy trzeba dodać 23%. Tak naprawdę żądane przez Osucha pieniądze to 4,6mln złotych. I w pakiecie Osuch ma od zawsze darmowe korzystanie z obiektów (inne kluby płacą nawet 200000 złotych za jednorazowe skorzystanie z miejskiego stadionu) , więc miał w nosie liczbę sprzedanych biletów, nie musiał się martwić marketingiem, reklamą, organizacją produkcji i sprzedaży gadżetów klubowych, a mógł się poświęć świętej wojnie z kibolami, bo kasa i tak leciała z miasta i telewizji.

  • pan-szach

    Oceniono 26 razy -8

    Osuch na biznesie trzeba zarabiać ! a nie dokładać zobacz jak skończyła "patologia fans". Dziesięć lat dokładała do biznesu - ile butelek z wodą zostało zainwestowanych w klub i przez to się skończyli ! Nie idź tą drogą - żadnego dokładania pieniędzy. Jesteś biznesmenem ? czy Radosławem z Asyżu ?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX