Osuch proponuje, żeby miasto odkupiło Zawiszę. A ratusz na to...

Rafał Bruski zapowiada: Nie przewidujemy odkupienia akcji WKS Zawisza od Radosława Osucha.
Jesteś kibicem z Bydgoszczy? Dyskutuj i dołącz do nas na Facebooku Sport.pl Bydgoszcz

Kiedy władze miasta poinformowały, że przekażą spółce piłkarskiej WKS Zawisza na starty w I lidze 2,5 miliona złotych, Radosław Osuch zareagował: - To za mało. To nawet mniej, niż dostawaliśmy cztery lata temu, kiedy kupiłem klub od miasta i graliśmy w I lidze. Za takie pieniądze nie da się awansować do ekstraklasy. Sam deklaruję dołożenie 2 milionów złotych.

Tydzień temu właściciel spółki WKS Zawisza poprosił ratusz o pomoc w wysokości 3,75 mln zł. Według Osucha, razem z deklarowanymi przez niego 2 mln, dałoby się zbudować zespół, który już za rok wróciłby do ekstraklasy. Opierał się na swoim doświadczeniu z sezonu 2012/13. Wówczas drużyna Zawiszy wygrała I ligę i miała w kasie 5,5 mln.

Obecne 2,5 mln z miasta plus 2 mln od Osucha dają jednak w sumie zaledwie 4,5 mln. - Nie zamierzam grać o 8.-10. miejsce w I lidze. Jeśli miasto chce, może odkupić ode mnie akcje, nawet za 550 tys. zł, które sam zapłaciłem w 2011 roku - mówił w piątek właściciel Zawiszy.

W niedzielę prezydent Rafał Bruski specjalnie dla Wyborczej i portalu bydgoszcz.sport.pl skomentował tę propozycję: - Nie przewidujemy odkupienia akcji od pana Osucha. Miasto przekazało 10 milionów złotych dla spółki w trakcie ostatnich lat. Było największym sponsorem drużyny.

Bruski dodał także: - Nie ma także możliwości, żeby wesprzeć spółkę z innego źródła, np. z budżetu na promocję miasta.

Piłkarze Zawiszy obecnie przebywają na urlopach. Wracają 22 czerwca: - Tego dnia muszę im powiedzieć, co dalej będziemy robić - mówi Osuch.

Obserwuj autora na twitterze @WBorakiewicz