Sport.pl

Zawisza bliski sprowadzenia nowego obrońcy. Grał w Niemczech i Austrii

Piłkarz Stomilu Olsztyn Tomasz Wełnicki jest bliski transferu do bydgoskiego klubu. - Jest opcja, że tam trafię, ale nie podjąłem jeszcze ostatecznej decyzji - mówi piłkarz.
To byłby pierwszy transfer Zawiszy po spadku do I ligi. Do tej pory mówiło się tylko i wyłącznie o odejściach zawodników z Bydgoszczy. Wiadomo, że do Portugalii wraca środkowy obrońca Andre Micael. Bardzo możliwe, że z Zawiszy odejdzie również Luka Marić. Chorwat, któremu 30 czerwca kończy się umowa z naszym klubem w nowym sezonie ma grać w Puli, czyli tam, gdzie rozpoczynał swoją karierę. Strata dwóch podstawowych środkowych obrońców sprawia, że bydgoszczanie rozglądają się za ich następcami. Rozmowy z 25-letnim Tomaszem Wełnickiem rozpoczęły się już kilka dni temu, ale konkretów brakowało, bo nasi działacze mieli nadzieję, że jednak uda się drużynie zagrać w ekstraklasie. Zawisza miałby zastąpić w niej przeżywającą problemy finansowe Koronę Kielce. Teraz to już jednak nieaktualne. Dlatego też rozmowy z piłkarzem Stomilu nabrały tempa. - Jest w kręgu piłkarzy, z którymi prowadzimy rozmowy - przyznaje Łukasz Skrzyński, dyrektor sportowy Zawiszy. - Naszym stoperom kończą się kontrakty, więc musimy szukać opcji na zastępstwo. Na korzyść Tomka przemawia fakt, że prezentował się bardzo dobrze, gdy grał jeszcze w Górniku Zabrze [2013/2014]. Ma jednak dwóch kontrkandydatów - dodaje.

Wełnicki pomimo młodego wieku ma już bardzo bogate CV. Wychowanek Warmii Olsztyn w 2006 roku trafił zespołu juniorskiego VfL Bochum, skąd po trzech latach przeszedł do 1. FC Nurnberg. W 2010 r. był już piłkarzem austriackiego Kapfenberger SV. Po powrocie do Polski trafił do Górnika Zabrze, a ostatni sezon spędził a Stomilu.

Oprócz oferty z Zawiszy 25-letni obrońca nie ukrywa, że ma również propozycję przedłużenia swojej umowy z olsztyńskim klubem. - Jestem już po wstępnych rozmowach z prezesami - mówi Wełnicki. - Ciężko powiedzieć, czy ten sezon był dla mnie udany, czy nie. Mimo że rozegrałem tylko dziewięć spotkań [miał zerwane wiązadła krzyżowe], to uważam, że zaprezentowałem się z dobrej strony - dodaje.

Skrzyński jest jednak dobrej myśli. - Cały czas jestem w kontakcie z piłkarzem i powiedział mi, że jest bardzo zainteresowany dołączeniem do nas - przekonuje. - My chcemy od razu wywalczyć awans i po roku wrócić do piłkarskiej elity. Potrzebujemy do tego ambitnych graczy, a Tomek jest jednym z nich.

W najbliższy poniedziałek nasi piłkarze spotkają się w Bydgoszczy na pierwszym przed nowym sezonem treningu.

Więcej o: