Zmiana kursu w Zawiszy. Kierunek na młodych, nie tylko w bramce

Damian Węglarz jest kandydatem nr 1 do gry w I lidze w bramce Zawiszy. - Jagiellonia postawiła na 17-letniego Drągowskiego i dostała ofertę za niego na 3 miliony euro. Warto zaryzykować - mówi właściciel Zawiszy Radosław Osuch.
W ciągu kilku dni bydgoski klub stracił obu bramkarzy. Najpierw odszedł Grzegorz Sandomierski, który rozwiązał kontrakt z Zawiszą i podpisał trzyletnią umowę z Cracovią. W poniedziałek, za porozumieniem stron, rozstano się z Wojciechem Kaczmarkiem. Bramkarz, który zdobył z Zawiszą Puchar Polski, trafił do Podbeskidzia Bielsko-Biała. Propozycję z tego klubu dostał w weekend. W poniedziałek powiadomił Zawiszę. - Nie jestem w stanie zapłacić Wojtkowi tyle co klub ekstraklasy. Zdawałem sobie sprawę, że w przypadku oferty spoza I ligi, odejdzie - tłumaczy Radosław Osuch, właściciel Zawiszy.

W Bydgoszczy Kaczmarek mógłby dostać ok. 10 tys. złotych, a do tego 2 tys. tzw. wejściówki, czyli premii za występ. W Bielsku-Białej wynagrodzenie miesięczne jest dwa razy wyższe.

- Nie martwię się o pozycję bramkarza w I lidze. Postawimy na Damiana Węglarza. Jagiellonia zrobiła tak z 17-letnim Drągowskim i wiele zyskała. Dostała ofertę za niego na 3 miliony euro. Gdybym ja dostał za piłkarza 13 milionów złotych, to można by zbudować zespół jak marzenie - mówi Osuch.

Węglarz jest starszy o dwa lata od Drągowskiego. Ma 187 cm wzrostu.

- Trener Rumak chwali jego pracę. Bardzo dobrze wyglądał na treningach w ostatnim półroczu - tłumaczy właściciel klubu.

Węglarz ma od roku zawodowy kontrakt z Zawiszą, podobnie jak kilku innych wychowanków, głównie 19-latków. - Rocznik 1996 jest naprawdę dobry. Jest tam kilku utalentowanych chłopaków - dodaje Osuch.

Po 19 lat mają Damian Ciechanowski, Adrian Gołdyn, Jakub Gackowski, Maciej Kona, Jakub Łukowski. O rok młodszy jest Arkadiusz Gajewski. Wszyscy byli w kadrze Zawiszy w poprzednim sezonie, ale właściwie nie grali. Tylko Ciechanowski i Łukowski pojawiali się na boiskach ekstraklasy i to wyłącznie jesienią. Pozostali zaliczali zaledwie sparingi w pierwszej drużynie.

W I lidze ta sytuacja ma się zmienić, oczywiście jednym z powodów jest niższy budżet. Zawisza będzie miał 5 do 5,5 mln, a w ekstraklasie pieniędzy było ponad dwa razy więcej.

- Sądzę, że Węglarz załatwi kwestię obowiązkowej gry młodzieżowca w pierwszej drużynie. I to nie znaczy, że będzie jedynym wychowankiem. Jest grupa zawodników mających po 19 lat i to właściwie ostatni sezon, żeby się w młodym wieku sprawdzili w lidze. Przykład Jagiellonii pokazuje, że to się może udać - mówi Osuch. Przypomnijmy, że w drużynie Michała Probierza, która zajęła trzecie miejsce w ekstraklasie, występowali poza Drągowskim jeszcze tak młodzi zawodnicy jak Przemysław Mystkowski (17 lat), Karol Świderski (18 lat) czy Przemysław Frankowski (20 lat).

Jesteś kibicem z Bydgoszczy? Dyskutuj i dołącz do nas na Facebooku Sport.pl Bydgoszcz