Sport.pl

Zbigniew Boniek - lat 17. Kim i gdzie był jako nastolatek as polskiego futbolu

Prezes PZPN. Piłkarz Zawiszy, Widzewa, Juventusu i Romy to piłkarska postać numer 1 w 90-letniej historii piłkarskiego związku w naszym regionie. Ma swoje miejsce w jego długich dziejach.

Wszystko rozpoczęło się w Toruniu

6 stycznia 1923 roku oficjalnie powołano pierwszy w odrodzonej po rozbiorach Polsce związek piłkarski w regionie Kujaw i Pomorza. Stało się to niemal trzy lata po wkroczeniu Błękitnej Armii gen. Józefa Hallera do Bydgoszczy i powrotu naszego miasta do macierzy. Zanim powstał Toruński Okręgowy Związek Piłki Nożnej działały oczywiście piłkarskie kluby. W Bydgoszczy najsilniejsza była Polonia, powstała w 1920 roku. TOZPN zrzeszał 18 klubów i 50 piłkarzy z terenu międzywojennego woj. pomorskiego oraz Wolnego Miasta Gdańsk. Polonia występowała w tzw. klasie B (na zdjęciu z roku 1923). Wygrała ją. Najlepszym zespołem regionu był wówczas TKS Toruń, który w latach 1927 i 1928 występował w I lidze. W 1927 przegrał z Wisłą Kraków 0:15, co do dziś stanowi rekord rozmiarów porażki.

Zarząd POZPN z 1939 roku Zarząd POZPN z 1939 roku Fot. Archiwum KPZPN

Przeprowadzka związku do Bydgoszczy

W 1927 roku postanowiono przenieść władze związku futbolowego z Torunia do Bydgoszczy. Są w naszym mieście do dziś. Zmieniła się nazwa - Pomorski Związek Piłki Nożnej. Liderem tych zmian był działacz Polonii Zbigniew Kochański. Z przerwą na czas II wojny był prezesem aż do 1953 roku. Bdgoska Polonia, bez powodzenia, walczyła przez cały okres międzywojenny o awans do I ligi. Na zdjęciu widać działaczy OZPN w 1939 roku - drugi z prawej stoi Kochański.

Polonia - pierwszy awans do ekstraklasy

Bardzo długo region i Bydgoszcz musiała czekać na pierwszy awans do ekstraklasy. Stało się to dopiero w 1954 roku. Później Polonia przez siedem lat grała w elicie. W 1960 roku zajęła piąte miejsce. W tym samym roku do ekstraklasy awansował po raz pierwszy Zawisza. W 1961 oba zespoły grały w ekstraklasie i oba spadły. Na zdjęciu widać reprezentację Bydgoszczy z roku 1959 stworzoną głównie z zawodników Polonii i Zawiszy. Są wśród nich m.in. Józef Boniek, ojciec Zbigniewa; Bronisław Waligóra i Ryszard Kulesza. Od lewej stoją: Waligóra, Gross, Jędrzejczak, Boniek, Malinowski, Szreter; klęczą od lewej: Kulesza, Ksol, Potrykus, Dziadek, Rembecki.

Marian Norkowski Marian Norkowski Fot. Archiwum KPZPN

Pierwsza bydgoska gwiazda

Marian Norkowski to najwybitniejszy piłkarz z Bydgoszczy z epoki przed Zbigniewem Bońkiem. Był zawodnikiem Polonii (1952-1969) i jej motorem napędowym za najlepszych lat. Król strzelców ekstraklasy z roku 1960  i olimpijczyk z Rzymu. Na zdjęciu dzierży sztandar Bydgoskiego Okręgowego Związku Piłki Nożnej podczas jubileuszu 50-lecia - w 1973 roku.

Złoci chłopcy z roku 1972

Lata siedemdziesiąte to świetny okres młodzieżowego piłkarstwa w województwie bydgoskim. Latem 1972 roku reprezentacja BOZPN zdobyła złoty medal w Pucharze Michałowicza. Wielkim przeżyciem dla tych młodych piłkarzy było, kiedy w październiku 1972 roku przedstawiono ich 30-tysięcznej publiczności w przerwie meczu Polska - Czechosłowacja w Bydgoszczy. Potem największe sukcesy osiągnęli: Henryk Miłoszewicz (drugi z prawej w środkowym rzędzie), Jan Stypułkowski (stoi trzeci z lewej) i Grzegorz Ibron (w środku w górnym rzędzie).

Piłkarz, który mógł być wielki

Dla niego w latach 70. przychodziło się na stadion Zawiszy. Dla niego kibice śpiewali ? Jasiu, Jasiu, Jasiu - ty strzeliłeś bramek sto. Jasiu, Jasiu, Jasiu - jeszcze jeden, jeden gol?. Mowa o Janie Stypułkowskim - pomocniku Zawiszy; piłkarzu tak utalentowanym jak Zbigniew Boniek i Henryk Miłoszewicz. Na zdjęciu widać, jak odbiera jako kapitan zespołu nagrodę za zwycięstwo w Pucharze Michałowicza w roku 1972. Niestety rozmienił swój talent na drobne, popadł w alkoholowe problemy. Zmarł w 2009 roku, w wieku 55 lat.

Piłkarz, który stał się wielki - nastoletni Boniek

Zbigniew Boniek - najlepszy futbolista w dziejach naszej piłki jest wychowankiem Zawiszy. Na tej fotografii zrobionej latem 1973 roku w Tucholi ma 17 lat. Jest w reprezentacji okręgu na zgrupowaniu przed startem w Ogólnopolskiej Spartakiadzie Młodzieży. Siedzi, pierwszy z lewej. Obok niego są: Nieruszewicz, Kuryło, Miłoszewicz, Borkowski, Banaszak i Kensy. Nad nimi stoją: Sojka, Talkowski, Majewski, Kuropatwiński, Buca, Kobusiński, Szostak, Zybert, Owieśny, Lenc, Gurtatowski i Czernecki.

Zawisza w ekstraklasie

W latach 70. to bydgoski Zawisza grał w ekstraklasie. Najpierw w sezonie 1977/78. Spadł, wrócił do niej po roku i występował przez kolejne dwa lata. W sezonie 1979/80 utrzymał się w ekstraklasie. W tamtej ekipie królował już oczywiście legendarny bramkarz Andrzej Brończyk.

Najlepszy sezon w dziejach klubowej piłki

Dekadę później Zawisza zajął czwarte miejsce w ekstraklasie i pobił najlepszy wynik Polonii (5. pozycja w 1960 roku). Osiągnięcie zespołu trenowanego przez Władysława Stachurskiego z m.in. Piotrem Nowakiem, Jackiem Kotem, Dariuszem Durdą, Mirosławem Rzepą, Franciszkiem Jaroszem jest do dziś niepobite

Chemik, czyli nie tylko Polonia i Zawisza

Swoje dobre lata miał także Chemik, który grał w II lidze i bywał w niej niedaleko czołówki. A do 1994 roku w ekstraklasie występował Zawisza. Na zdjęciu widać II-ligowy zespół Chemika z 1992 roku. Stoją: Grzegorz Ibron (kierownik), Wiesław Gałkowski (trener), Mirosław Milewski, Stanisław Gąsior, Jarosław Grabiński, Krzysztof Bógdoł, Andrzej Retlewski, Grzegorz Bogdziński, Krzysztof Pędział, Dariusz Gliniewicz, Piotr Gruszka, Bogdan Saboń (drugi trener); w dolnym rzędzie od lewej: Andrzej Michalczuk, Arkadiusz Stawiński, Włodzimierz Korecki, Dariusz Kilanowski, Tomasz Szubiński, Piotr Burlikowski, Dariusz Borkiewicz, Sławomir Kempa, Piotr Kosmala

Czerwiec 2013. Radosław Osuch podczas fety po awansie Zawiszy w Bytomiu Czerwiec 2013. Radosław Osuch podczas fety po awansie Zawiszy w Bytomiu Fot. Arkadiusz Wojtasiewicz / Agencja Gazeta

Ekstraklasa po 19 latach

Najnowszym sukcesem bydgoskiej piłki jest awans Zawiszy do ekstraklasy. Zespół, którego właścicielem jest Radosław Osuch, a trenerem Ryszard Tarasiewicz spisuje się naprawdę dobrze. Ma szanse na awans do czołowej ósemki T-Mobile Ekstraklasy.

Więcej o: