Sport.pl

Zawisza na drodze z Potulic do Bydgoszczy. Wróci na Gdańską?

Wojciech Borakiewicz, Remigiusz Jaskot
05.01.2017 09:14
A A A
Gala 70-lecia Zawiszy

Gala 70-lecia Zawiszy (ŁUKASZ ANTCZAK)

Radni ze specjalnego zespołu ds. Zawiszy zapytają miejskie kluby, czy jest u nich miejsce dla drużyny SP Zawisza. "Wyborcza" już poznała odpowiedzi. Będzie ciężko z powrotem do Bydgoszczy.

Piłkarze Zawiszy Bydgoszcz grają obecnie w klasie B – na najniższym stopniu rozgrywek futbolowych w kraju. To drużyna seniorska prowadzona przez Stowarzyszenie Piłkarskie Zawisza – jedyna w Bydgoszczy nosząca obecnie tę nazwę. Przypomnijmy, że spółka piłkarska WKS Zawisza, której zespół zdobył w 2014 roku Puchar Polski i Superpuchar, a w ostatnim sezonie występował w I lidze i zajął w niej 5. miejsce, wycofała się latem 2016 roku z rozgrywek. Radosław Osuch poinformował, że sprzedał ją Arturowi Czarneckiemu. Drużyna nie zdobyła licencji na grę ani w pierwszej, ani w drugiej lidze. Spółka nie prowadziła działalności sportowej i dlatego w październiku 2016 została wykluczona ze struktur CWZS Zawisza, który zarządza klubowymi obiektami na Gdańskiej.

Spotkał ją ten sam los co Stowarzyszenie Piłkarskie "Zawisza" wykluczone w 2015 roku za „działanie w złej wierze”. Chodzi o zastrzeżenie w Urzędzie Patentowym dla piłkarskiej drużyny w Bydgoszczy nazwy Zawisza i znaku towarowego wyłącznie dla SP. We wniosku o wyrzucenie dodano także, że: „Stowarzyszenie Piłkarskie 'Zawisza' jako jedyny członek Związku nie podpisało się pod wspólnym oświadczeniem Zarządu Związku, jednoznacznie potępiającym oraz odcinającym się od wszelkich ataków szkalujących dobre imię władz Miasta Bydgoszczy oraz Zarządu Związku opublikowanych na stronie www.zawiszafans.net oraz wyrażanych przez inne strony, media lub osoby”.

Zespół pyta

Konflikt zaowocował tym, że drużyna SP Zawisza musiała latem szukać miejsca do gry poza Bydgoszczą. Występuje na boisku w Potulicach.

Rada miasta apelowała jesienią o zakończenie sporu. Powołano zespół ds. rozwiązania konfliktu. Są w nim m.in. Lech Zagłoba-Zygler, Bogdan Dzakanowski, Tomasz Rega.

Prezydent Rafał Bruski przesłał do zespołu pismo. Tłumaczył, że miasto użycza swoje obiekty klubom, które nie działają w celu osiągnięcia zysku. Przypomniał, że administratorami miejskich obiektów są CWZS Zawisza, BKS Chemik, KS Gwiazda, Kobiecy Klub Piłkarski (stadion przy u. Słowiańskiej), Bydgoskie Towarzystwo Sportowe (stadion Polonii). – W związku z powyższym wszelkie uzgodnienia dotyczące możliwości rozgrywania meczów piłki nożnej przez drużynę seniorów Stowarzyszenia Piłkarskiego Zawisza lub bycia współgospodarzem boiska piłkarskiego powinny odbywać się bezpośrednio z wymienionymi administratorami – pisze Bruski.

Radni postanowili więc zapytać te kluby, czy udostępnią swoje boisko SP Zawisza.

– Podnieśliśmy rękawicę. Zgodnie z sugestią prezydenta napiszemy do czterech klubów – CWZS Zawisza, BKS Chemik, KKP i KS Gwiazda – mówi radny Tomasz Rega (PiS). Radni zgodnie stwierdzili, że pomysł zwrócenia się do Polonii to nie jest dobre rozwiązanie. Radni wyślą pisma w tym tygodniu. „Wyborcza” wczoraj poznała stanowiska klubów.

Kluby odpowiadają

– U nas przyjęcie drużyny SP Zawisza jest niemożliwe – ucina szybko prezes Chemika Piotr Florek. – Po pierwsze rozpoczęliśmy już prace związane z odnową i konserwacją boiska w związku z młodzieżowymi mistrzostwami Europy – dodaje.

Przypomnijmy, że stadion Chemika został wytypowany jako obiekt treningowy dla reprezentacji, które w czerwcu zagrają w Bydgoszczy w fazie grupowej Euro U21. UEFA uznała jednak, że boisko na Glinkach musi zostać przedtem odnowione. – Poza tym zespół Zawiszy ma bardzo dużo kibiców i obiekt, który przyjmie ich zespół, musi posiadać odpowiednią infrastrukturę – tłumaczy prezes Chemika.

– Moje stanowisko zarówno SP Zawisza, jak i ratusz znają. Zawisza trenował u nas późnym wieczorem, po godz. 20. Nie kolidowało to z zajęciami drużyn KKP i KP Polonia – mówi Szymon Kowalik, wiceprezes KKP. Jego zdaniem nie jest możliwe, żeby przy Słowiańskiej Zawisza rozgrywał mecze. – Maksymalnie można zorganizować po pięć meczów w sobotę i niedzielę. Regulaminy wymagają przerw między spotkaniami – w różnych rozgrywkach 45 minut, godzinę lub więcej. Zespołów trenujących przy Słowiańskiej mamy 17. Bywały już mecze o 8.30 rano – tłumaczy Kowalik.

Bardzo ostrożni są włodarze Gwiazdy. – Jak tylko wpłynie pismo, to się nad nim pochylimy – mówi Rafał Jagodziński, kierownik sekcji piłki nożnej. – Trenuje u nas 300 dzieciaków oraz młodzież z SP Zawisza. – dodaje. Czy można wcisnąć w weekend jeszcze jeden zespół? – Płyta jest eksploatowana znacznie, ale jeszcze nie mamy terminarzy. Jedno z boisk będzie wyłączone, bo płyta była użytkowana ponad miarę – tłumaczy.

W SP Zawisza zdają sobie sprawę, że na tych stadionach może nie być miejsca i warunków dla ich zespołu. – Przy Słowiańskiej i przy Sportowej jest komplet, a Chemik ma remont – przyznaje prezes Stowarzyszenia Piłkarskiego Krzysztof Bess. – Nasze miejsce jest na Gdańskiej. Na Zawiszy jest tyle miejsca, że się zmieścimy. MUKS korzysta z obiektu głównie w godzinach szkolnych – dodaje.

– Naszym celem jest powrót do normalności, czyli powrót do Bydgoszczy – mówi Bess.

Zapytaliśmy więc o opinię władze CWZS Zawisza. – W tej sprawie musi zająć stanowisko zarząd. Będziemy mieć posiedzenie w styczniu – powiedział „Wyborczej” wiceprezes CWZS Dariusz Bednarek.

W naszej rozmowie uczestniczyli także prezes CWZS Waldemar Keister i drugi z wiceprezesów Błażej Baumgart. Wszyscy zgodnie stwierdzili, że przeszkodą do przyjęcia SP na obiekty jest spór prawny między Stowarzyszeniem Piłkarskim a CWZS. Trwają kolejne procesy i odwołania w sprawie wykluczenia SP ze struktur związku oraz patentu na nazwę i znak towarowy Zawisza.

– Przyjęliśmy takie założenie, że jeżeli jesteśmy z jakimkolwiek naszym kontrahentem w sporze prawnym, nie podejmujemy z nim żadnej współpracy – tłumaczy Baumgart.

– I to jest sytuacja, w której znajdujemy się z SP Zawisza. Do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia sporu w sposób jednoznaczny nie możemy podjąć innych rozstrzygnięć – potwierdza Keister.

A to może jeszcze trwać wiele miesięcy i najprawdopodobniej nie skończy się przed rozpoczęciem wiosennej rundy rozgrywek w klasie B.

PYTANIE Co zrobić z drużyną SP Zawisza?

 Musi wrócić na stadion przy ul. Gdańskiej
 Niech zostanie w Potulicach
 Bez znaczenia i tak to tylko zespół w klasie B
Zobacz także
  • 9
Komentarze (1)
Zaloguj się
  • eugieniusz10

    Oceniono 27 razy -1

    Jeżeli się zgodzicie na powrót tych kiboli to znowu zrobicie trzy kroki w tył.Dosyć już dostali szans i dosyć już straciliśmy przez Nich.Miejsce Zawiszy owszem jest na Gdańskiej -ale oni nie są Zawiszą i nigdy nie będą.Klub dla nich to tylko przykrywka ich interesów.Zbieranina bandyctwa i motłochu.Niech sobie prowadzą swój kibolski twór ale nie ma to już nic wspólnego z Zawiszą.Tak na prawdę w Bydgoszczy nie będzie piłki na jakimkolwiek poziomie dopóki nie wymrą ci szantażyści i bandyci zwący się odnowicielami i ratownikami Zawiszy.Nie dajcie się zwieść tym kłamcom-pkt1-zrzeczenie się jakichkolwiek praw do znaku, nazwy itd.
    pkt.2-żadnych procentów udziałowych,związków itd.Klub to firma , która ma działać-oni kibole mają kibicować i to grzecznie , zgodnie z prawem.Jak nie to zakazy dożywotnie !!.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX